Anglicy nazywają go D-Day, my nazwalibyśmy go pewnie Dniem R. Dzisiejszy dzień, pierwszy "pracujący" po świąteczno-noworocznej przerwie, jest dniem, gdy podejmowanych jest najwięcej decyzji o rozwodzie. Eksperci od spraw związków uważają, że wspólne spędzenie długich wakacji może być ostatnim gwoździem do trumny dla par, których małżeństwo już wcześniej napotykało poważne trudności. Wiele ze skłóconych z sobą par nie chce ogłaszać dzieciom złych wieści podczas okresu świątecznego, umawia jednak spotkanie z prawnikami, gdy tylko wraca do pracy.
Więcej na ten temat przeczytasz
TUTAJ.