Gdzie on jest, powiedz w końcu bo znaleźć go chcę
Szukam, szukam długo i w poprzek i wszerz
Nie lubisz mnie, jak go znajdę polubisz mnie znów
Więc mów gdzie, pokaż tylko, zrozumiem bez słów
Ref.:
Powiedz gdzie, powiedz gdzie, powiedz gdzie, powiedz gdzie jest punkt G
Powiedz mi, powiedz mi, powiedz mi, powiedz mi, gdzie jest G
Blenders
Chwilami wydaje się, że jest tak samo mitycznym tworem jak minotaur czy syrena. Mówi się o nim, pisze, a nawet śpiewa piosenki, jak zespół Blenders. Niby nikt go nie widział na własne oczy, ale często wzbudza dyskusje i niemałe kontrowersje. Punkt G (punkt Gräfenberga) - został już 1000 lat temu opisany w Kamasutrze jako "punkt święty" w kobiecej waginie w drodze do tantrycznej rozkoszy.
Gdzie jest punkt G?
Jednak wzbudza emocje dopiero od 1950 roku. Punkt ten, niczym ziarnko grochu niewielki, znajduje się na przedniej ścianie pochwy (ok. 5 cm od wejścia) i uważany jest za jedną z najwrażliwszych stref erogennych ciała kobiety. Jego odkrywcy John Perry i Beverly Whipple nazwali go tak na cześć niemieckiego ginekologa Ernsta Gräfenberga. Bowiem ten lekarz jako pierwszy opisał to miejsce jako punkt wyjątkowo wrażliwy na bodźce seksualne w 1944.
I od tej pory stał się prawie baśniowym tworem natury. Oraz tematem rozmaitych dyskusji, również na różnorodnych forach internetowych.
Daje rozkosz, uśmierza ból
Naukowych teorii na temat punktu G jest wiele. Mnie osobiście najbardziej spodobała się teza, która twierdzi, że miejsce przeze mnie opisywane w kobiecym organizmie, jest tak naprawdę naturalnym uśmierzaczem bólów porodowych ponieważ w trakcie stymulacji tego miejsca dochodzi do podniesienia progu bólu o prawie 100%.
Ostatnio brytyjscy naukowcy, według "Belfast Telegraph", zakwestionowali istnienie punktu G po przebadaniu 1800 Brytyjek. Badano bliźniaczki zakładając, że drażnienie ich stref erogennych znajdujących się w pochwie, da podobne odczucia, co pozwoli potwierdzić dokładne położenie. Niestety badania nie potwierdziły tezy.
Kontrowersyjny punkt...
Punkt G od zawsze wzbudzał kontrowersje - nie tylko u badaczy. Najbardziej zainteresowane tym zagadnieniem osoby, czyli kobiety również mają zróżnicowane zdanie. Według wielu pań jest to bardzo wrażliwy, wyjątkowo erotyczny punkt, którego pobudzanie doprowadza do bardzo intensywnych doznań, zwanych potocznie orgazmem. Niektóre kobiety nie czują żadnego podniecenia w czasie pieszczot tego miejsca a jeszcze inne wydaje się nie mają go w ogóle. inne uważają, że taki punkt w ogóle nie istnieje.
Każda dama jest inna, niepowtarzalna i oryginalna. Dla każdej kobiety coś innego jest podniecające, ekscytujące. I chyba „punktów g" można byłoby, podczas zajęć praktycznych z ukochanym, znaleźć dużo więcej. W zależności od ciała na którym się tegoż punktu szuka. A pole doświadczalne w tym przypadku jest bogate: od stóp do głów...
Miłego szukania
Tekst wyróżniony przez redakcję