Na pewno czujemy się głupsze od mężczyzn. I to jest nasz pierwszy kompleks: konieczność porównywania się z innymi. Czyli typowa obsesja społeczeństw na dorobku – wystarczy sobie przypomnieć słynną scenę z „Ziemi obiecanej”, gdzie w operze publiczność, zamiast oglądać przedstawienie, lustruje się nawzajem lornetkami.
Czytaj więcej TUTAJ.
