W Instytucie Nauki w Niemczech przeprowadzono badania naukowe, których wyniki powinny być pomocne w rozwiązaniu odwiecznej zagadki, jakie zachowanie płci pięknej jest dla panów niestrawne. Wyniki wyszły co najmniej zadziwiające.
97% mężczyzn nienawidzi, gdy ich partnerka chce się dla nich zmienić. A przecież, gdy jesteśmy bezgranicznie zakochane, niejednokrotnie chcemy stać się dla naszej miłości idealną partnerką. Jesteśmy w stanie zmienić nasze przyzwyczajenia kulinarne czy sposób ubierania się. Jak to możliwe, że panowie tego nie doceniają? Na to pytanie niemieccy badacze już nie odpowiedzieli. Ale za to mamy wspaniałą wskazówkę na przyszłość - warto zawsze być sobą. 84% mężczyzn traci cierpliwość, gdy ich kobieta zbyt długo przygotowuje się do wyjścia przebierając w kreacjach lub nakładając makijaż. Kiedyś hasłem, które powodowało podniesienie męskiego ciśnienia był wytarty przez dziesięciolecia slogan „kochanie, ja nie mam co na siebie włożyć". Obecnie podobno mamy co, tylko z podjęciem decyzji jest gorzej. Może po prostu cierpimy na nadmiar rzeczy przy jednoczesnym niedoborze czasu?
75% mężczyzn reaguje agresją (na szczęście głównie słowną), gdy kobieta zbyt długo plotkuje przez telefon. Gadulstwo telefoniczne jest wielokrotnie powodem do burzliwych awantur. I tutaj znów naukowcy się nie popisali. Nie dopytali się bowiem badanych mężów, czy drażnią ich rachunki telefoniczne zawyżone przez słowotoki małżonek czy raczej sam fakt wielogodzinnego plotkowania. Bo gdyby chodziło o kwestię finansową, zawsze można byłoby temu zaradzić wybierając do najbliższej przyjaciółki opcję „darmowych minut". W dobie zabiegania o klienta każdy operator ma takie udogodnienie i to nie tylko dla kobiet.
Ponad 66% mężczyzn jest wściekłych, gdy kobieta chce poznać jego zdanie. Do szewskiej pasji doprowadza facetów pytanie „Co o tym sądzisz, kotku?". A z własnego doświadczenia mogę dodać, że pewnie jeszcze bardziej znienawidzone pytanie brzmi: „O czym teraz myślisz?". Nie chciałabym wyciągać zbyt pochopnych wniosków, ale jakoś nasunęła mi się teza, ze panowie często nic nie sądzą i o niczym nie myślą, dlatego nasze pytania tak ich złoszczą. No bo jak w takiej sytuacji mogą dać błyskotliwą odpowiedź? Z ich dziwnego punktu widzenia lepiej w takiej sytuacji wziąć nogi za pas i zwiać w poszukiwaniu pani nie zadającej żadnych pytań.
33% mężczyzn, czyli co trzeci przebadany przedstawiciel brzydkiej płci, nigdy nie przyzna się, że jego kobieta jest za gruba. I tutaj znów ciekawość gryzie mnie do głębi, czy nie przyznają się panowie, bo lubią krągłe kobiece kształty, czy to wstyd zamyka im usta, czy może też termin „za gruba" nie jest zbyt konkretny? Ale może to jest dla nas fantastyczna informacja. Może nasi ukochani po prostu nie dostrzegają zbędnych fałdek i dlatego nie mogą nas oceniać w kryteriach nadmiernej tuszy?
Niemieccy uczeni zadali sobie jeszcze trud docieczenia, co też w nas panów najbardziej pociąga. I tutaj nie było żadnych niespodzianek. 93 % facetów uwielbia, gdy nasze zachowanie, nasz wygląd emanuje seksapilem. I kochają każdy przejaw erotyzmu z naszej strony. Panowie mają także słabość do kobiet, które się pięknie i chętnie uśmiechają.
Tak więc drogie Panie, jeśli chcemy swojego ukochanego trwale do siebie przywiązać, musimy jak najczęściej szybciutko wskakiwać jedynie w bieliznę (by nie tracić czasu na wybór wierzchniego odzienia) i nie zadając żadnych zbędnych pytań, w ciszy, za to uśmiechając się czarująco obsypywać małżonka pocałunkami. Gwarantuję, że będzie zachwycony, oczarowany i uwiedziony i na 100 % nie zauważy fałdek czy nadmiaru kilogramów. Uwielbienie dla naszego seksapilu przesłoni mu cały świat.