Współczesna statystyczna kobieta w wieku 25-35 lat za najważniejszy odhaczony punkt na liście życiowych osiągnięć uważa zdobycie wykształcenia. Jeszcze 20 lat temu kobietę w tym wieku, bezdzietną i bez stałego partnera uważano za starą pannę, dla której nie ma już ratunku. Dziś zjawisko to nikogo nie dziwi. Później zakładamy rodziny, później decydujemy się na związki, później rozpala się w nas ochota na miłość. Jeśli w ogóle miłość chcemy wpuścić do naszego życia…
fot.buket bariskan/shutterstock.com
Współczesna kobieta sukcesu stawia głównie na rozwój osobisty, nie na rodzinę
Ze wspomnianym wyżej wykształceniem często idzie w parze chęć zdobycia władzy i prestiżu, a tym samym chęć zdobycia niezależności. Kobiety, które to osiągnęły, kobiety, które doszły do władzy zazwyczaj pozostawały obojętne na stałe uczucia. Za przykład posłużyć może: Madonna lub Maria Antonina. Rezygnacja z miłości wiąże się z obawą o utratę pozycji, a także z obawą, że władzę nad nimi przejmie mężczyzna, tyle że władza ta będzie emocjonalna. Nie jest powiedziane, że kobiety sukcesu zupełnie rezygnują z życia prywatnego. Mają je. Z tą różnicą, że jeśli się na nie zdecydują otwarcie mówią, że związek ten jest jak umowa: wspólne mieszkanie i wspólne łóżko, ale osobne konta.
Coraz częściej rezygnujemy z miłości świadomie. Albo chcemy jej unikać bo kiedyś, zostałyśmy mocno skrzywdzone i rana pozostawiła w psychice głęboki ślad. Powtarzamy sobie wtedy, że miłość szczęścia nie daje. Szczęście dają zakupy, wycieczki i wszystko inne co podsuwa nam pod nos los, a co chcemy brać garściami.
Kobiety żyjące z takim przeświadczeniem (nieświadomie) budują wokół siebie mur. Wydaje się im, że nie potrafią się zakochać i zwyczajnie nie starają się o to by w ich życiu pojawił się partner. Jednak po jakimś czasie do życia wkrada się frustracja i samotność. Nawet największe twardzielki i zagorzałe singielki z wyboru padają ofiarą tęsknoty za ramieniem, wsparciem i po prostu mężczyzną. Autorka książki „Tęsknota silnej kobiety za silnym mężczyzną” nie wróży dobrze kobietom, które przełamują nagle swoje zasady i ulegają miłości do mężczyzny. Prędzej czy później taka kobieta szybciej zacznie dostrzegać u partnera wady, szybciej się znudzi i szybciej zrozumie, że miłość uszczupla jej władzę. Jej związek rozpadnie się.
Czy jest więc rada dla kobiet, które rezygnują z miłości? Terapeuci podpowiadają, że kobieta taka powinna zadać sobie pytanie: jakie korzyści czerpię z bycia w samotnym stanie?. Co zagwarantować ma jej w życiu władza, prestiż i silna pozycja społeczna. Czy istnieje też możliwość zagojenia rany zadanej w poprzednim związku. Jeśli są w stanie odpowiedzieć sobie na te pytania, jeśli są w stanie wyobrazić sobie miłość i poczuć się z tym dobrze to znaczy, że są na dobrej drodze. Czas może jeszcze wiele zmienić…
Zobacz także:
CZY WAKACYJNA MIŁOŚĆ MA SZANSĘ PRZETRWAĆ?
JAK PIELĘGNOWAĆ UCZUCIE
Przeczytaj więcej o życiu SINGIELKI
Tekst wyróżniony przez redakcję