Dekalog Kiepskiej Podrywaczki czyli błędy na pierwszej randce:
- Im mniej tym lepiej - preferowany jest ubiór możliwie skąpy. Im większy dekolt i krótsza spódniczka tym lepiej. Dodatkowo całkowity brak bielizny - doskonale widoczny spod odzienia - zwiększa nasze szanse na odstraszenie potencjalnego amanta. Na jedną rozbieraną randkę - wszystko ok, ale jeśli planujesz dłuższy związek - lepiej założyć na siebie coś więcej niż przepaskę na biust i przepaskę na biodra. Wbrew ogólnie pokutującej opinii większość mężczyzn może i lubi oglądać goliznę i skąpo ubrane panie, ale niekoniecznie lubi się pokazywać w towarzystwie roznegliżowanej partnerki. Zresztą nadal przyjemniej jest odpakowywać czekoladkę z papierka niż dostać ją podaną na tacy bez żadnych ukrytych tajemnic…
- Różowy dominator contra beżowa nicość - różowe falbanki, w których pojawisz się otulona od stóp do głów mogą zaważyć na dalszym losie waszej znajomości. Mężczyźni może i są daltonistami, ale niektóre kolory są dla nich często nie do strawienia. Róż w nadmiarze kojarzy im się ewidentnie niekorzystnie. W przeciwieństwie do czerwieni. Ale z wielkim zaskoczeniem przekonałam się, że beże dla wielu panów to kolor odpychający. Mój własny małżonek nazywa takie „cieliste” barwy - „kolorem nogi”. Jest to barwa ochronna szarych myszek, które nie chcą być przez nikogo dostrzeżone.
- Jeżeli nie umiesz chodzić na szpilkach to zafunduj sobie jak najwyższe obcasy. Widok kobiety ledwo idącej w szpilkach marki szczudła jest bardzo zabawny, ale w sposób mało korzystny dla kobiety. Rozpaczliwe próby utrzymania równowagi mogą rozbawić mężczyznę ale raczej nie posuną znajomości do przodu, w rejony większej zażyłości. Panowie to wzrokowcy i zwracają dużą uwagę na grację z jaką porusza się potencjalna partnerka na narzeczoną.
- Zapytaj, kto płaci rachunek. Jeżeli twoja zdobycz okaże się dżentelmenem i oczywiście weźmie na siebie koszt pierwszej randki, to demonstracyjnie zamów wszystkie najdroższe pozycje z karty.
- Mów głośno, bez przerwy i nie dopuszczaj rozmówcy do głosu. Najlepiej przerywaj każdą próbę wypowiedzi partnera. Im więcej szczebioczesz tym szybciej on ucieknie przed tobą.
- Opowiadaj o swoich byłych i krytykuj obecnego. Najlepiej od razu porównuj ich z osobnikiem siedzącym naprzeciwko. Najlepiej byłoby, gdybyś jeszcze głośno podkreślała wszystkie różnice na jego niekorzyść. „Ale ty się brzydko ubierasz, mój poprzedni narzeczony, to dopiero miał gust” lub „Nie obrażaj się, ale muszę ci powiedzieć, że masz strasznie krzywe nogi, mój pierwszy chłopak też miał krzywe, ale ty go bijesz na głowę”.
- Zadzwoń do mamusi - przecież musisz natychmiast poinformować ją, że właśnie się zakochałaś. Snuj przez telefon od razu ślubne plany - a gwarantuję, że zanim pożegnasz się z mamusią, krzesełko naprzeciw będzie już ziało pustką, a ślad po potencjalnym przyszłym małżonku urwie się tuz za drzwiami lokalu.
- Chwal się. Jeśli sama się nie pochwalisz, to skąd on będzie wiedział, że jesteś najlepsza, najładniejsza, najzabawniejsza, najseksowniejsza, najwspanialsza…
- Śmiej się - najlepiej bez powodu i histerycznie, sztuczny i afektowany śmiech też jest tu na miejscu. Ciągły piskliwy chichot jest dla męskich uszu dźwiękiem drażniącym. Najlepiej opowiadaj sama kawały, bo przecież musisz mieć z czego się śmiać. Ponieważ gro pań deklaruje, że nie potrafi opowiadać żartów, z dużym prawdopodobieństwem również jesteś w tym szacownym gronie. Taki „wesoły” wieczór może na trwałe zniechęcić nie tylko twojego towarzysza do ciebie, ale i większość męskich osobników w zasięgu twojego perlistego śmiechu.
- Rób wszystko, co byłoby straszne dla ciebie w wykonaniu wybranka - mlaszcz, siorb, dłub w zębach paznokciem, prychaj jedzeniem na otocznie… możliwości masz mnóstwo, a wszystkie niesmaczne i nieeleganckie.
Jeżeli na pierwszej randce spełnisz wszystkie dziesięć powyższych kryteriów, a pan się do ciebie nie zniechęci, to uciekaj. Można się po takim mężczyźnie spodziewać wszelkich najgorszych cech mrożących krew w żyłach. Na pocieszenie dodam, ze jeśli uciekniesz, a pan mimo wszystko odnajdzie cię gdzieś na deptaku, plaży czy restauracji i zaproponuje kolejną randkę, to może oznaczać tylko jedno - wielką miłość od pierwszego wejrzenia, która sprawia, że wszystkie wady stają się jedną wielką zaletą. Bo wielkie zauroczenie sprawia, że osoba zakochana wytłumaczy minusy na plus. I tak osoba całkowicie sercu obojętna, to kretynka, która nie umie porządnie zaparkować samochodu. A osoba umiłowana tak uroczo postawiła auto, ze żeby wysiąść trzeba będzie przedzierać się przez bagażnik. Ile w niej fantazji….
I czy to dzięki poradnikom czy na skutek rad antyporadnika - właśnie owocnych w uczucia - udanych letnich podbojów i powodzenia na pierwszej randce wszystkim wolnym paniom życzę.
Zobacz także:
JAKIM TYPEM KOBIETY JESTEŚ?
RANDKOWY SAVOIR-VIVRE, CZYLI CZEGO UNIKAĆ PODCZAS PIERWSZEJ RANDKI Z CHŁOPAKIEM
BEZSTRESOWA PIERWSZA RANDKA
NIEWERBALNE TRIKI NA PIERWSZEJ RANDCE
Praca konkursowa naszej internautki
Ty też możesz wziąć udział w naszym konkursie. Szczegóły znajdziesz TUTAJ.