Nie miejmy złudzeń -
plastry odchudzające na ramieniu, brzuchu lub biodrze, nie zamienią nas w boginie plaż. To w zasadzie truizm, ale na forach internetowych wciąż aż roi się od zdesperowanych kobiet, które szukają cudownego środka, który pomoże im osiągnąć sylwetkę z okładek magazynów (dodajmy - wyphotoshopowanych).
Kiedy waga nie spada, kobiety coraz bardziej się frustrują, stresują - i w efekcie pocieszają słodyczami, popadają w depresję, która zdrowej diecie nie służy. Wiadomo, że argumenty praktycznie, nie zawsze trafiają do rozsądku, ale rozważmy to metodycznie. Dlaczego plastry nie są nowym, cudownym środkiem, który w miesiąc nas odchudzi? Bo nie zawierają żadnych nowych i rewolucyjnych składników. A co mają w swym składzie?
1. Guaranę (paulinia guarana)
Słynie z największych wśród roślin zdolności syntezy kofeiny, której zawiera cztery razy więcej niż ziarna kawowca. Pomaga podnieść sprawność fizyczną i psychiczną w stanach wzmożonego wysiłku. Jest antyoksydantem.
2. Chrom
Reguluje działanie insuliny, wyrównuje poziom cukru, pomaga zapobiegać zespołowi metabolicznemu, zbiorowi wzajemnie powiązanych czynników zwiększających ryzyko rozwoju miażdżycy i cukrzycy typu 2 oraz ich powikłań naczyniowych.
Te dwa składniki stabilizują poziom cukru i w efekcie mogą ograniczyć apetyt na słodycze i przekąski bogate w węglowodany, ale ich zdolności spalania tłuszczu są, według naukowców, wątpliwe.
3. Garcinię kambodżanską (garcinia cambogia)
Zawiera ona kwas hydroksycytrynowy, który bierze udział w potrójnym biochemicznym procesie zmniejszenia syntezy kwasów tłuszczowych i cholesterolu, zwiększa utlenianie tłuszczy zawartych w komórkach tłuszczowych oraz reguluje apetyt. Badania jednak nie wykazują, by garcinia miała wpływ na utratę wagi (wyniki badań przeprowadzonych na 135 otyłych osobach opublikowano w Journal of the American Medical Association).
4. Morszczyn pęcherzykowaty (fucus vesiculosus)
Glon z rodziny brunatnic, twórcy plastrów odchudzających podają w ulotkach, że spala tłuszcz. Owszem, poprawia przemianę materii, gdyż zawiera jod, któremu prawidłowe działanie zawdzięcza tarczyca. Tak więc przy nadczynności tarczycy może być skutecznym suplementem, ale jeśli nie masz problemów z tym gruczołem, a zwyczajnie się objadasz się i prowadzisz siedzący tryb życia, plastry na nic nie pomogą, a mogą wręcz zaszkodzić twemu zdrowiu.
5. Wyciąg z kaktusa Hoodia (hoodia gordonii).
Po pierwsze, hoodia to gatunek, kaktusa, któremu grozi wyginięcie, eksploatowanie go nie ma większego sensu, tym bardziej, że nie ma dowodów, że hamuje apetyt.
Dla podsumowania - biorąc pod uwagę, że opakowanie dostępnych w Polsce plastrów Vita Slim i Vita Cell kosztuje od 31 nawet do 70 złotych, a na forach internetowych bardzo trudno znaleźć pochlebne opinii na temat cudownych efektów ich działania, może te pieniądze warto przeznaczyć na wizytę u dietetyka, albo pierwszy karnet na basen lub siłownię?
Ku przestrodze dla wyjątkowo zdesperowanych lub naiwnych - amerykańska Federalna Komisja Handlu nakazała firmie produkującej plastry reklamowane hasłem „Peel Away the Pounds" wypłatę miliona dolarów odszkodowania, za spamowanie klientów niemożliwymi do spełnienia obietnicami utraty wagi.
Beata Stychno