Ciąża
Jesteś tutaj: w-spodnicy.pl » Młode mamy » Niezwykły poród |

Niezwykły poród

To mój synek

To mój synek

Boluś
Wiele w dzisiejszych czasach poświęca się uwagi okolicznościom narodzin dziecka. Nic dziwnego, to bardzo ważne przeżycie dla całej rodziny. Kiedy słyszę: poród rodzinny, rodzić po ludzku itd, przed oczami staje mi poród mojego trzeciego dziecka. Synka odebrał mój mąż w samochodzie (był to wysłużony Maluch), na poboczu w drodze do szpitala.

Wiele w dzisiejszych czasach poświęca się uwagi okolicznościom narodzin dziecka. Nic dziwnego, to bardzo ważne przeżycie dla całej rodziny. Kiedy słyszę: poród rodzinny, rodzić po ludzku itd, przed oczami staje mi poród mojego trzeciego dziecka. Synka odebrał mój mąż w samochodzie (był to wysłużony Maluch), na poboczu w drodze do szpitala.

Co sprawiło, że tak się stało? No cóż wiele przyczyn.

To był mój trzeci poród. Przebiegł błyskawicznie. Od pierwszego skurczu do wydania dziecka na świat upłynęło zaledwie ok. 30 min.
Była to niedziela 12 czerwca prawie cztery lata temu, jednak ten dzień pamiętam bardzo dobrze. Dzieci już spały. Ja też się właśnie położyłam i prawie od razu poczułam skurcz. Była 23.10. Powtórzył się za ok. 8 min. Termin porodu był określony na 13 czerwca, jednak dzidziuś chyba był przesądny i nie chciał urodzić się pechowego trzynastego. Wtedy wstaliśmy.

Ponieważ mieszkamy w dość dużym oddaleniu od szpitala, trochę się spieszyliśmy. Musieliśmy jednak obudzić dziewczynki, bo mieszkamy sami, a ok. północy nie zamierzaliśmy budzić sąsiadów. Po chwili już jechaliśmy.

Tu ktoś mógłby zapytać, dlaczego nie wzywaliśmy karetki. Odpowiedź jest prosta - mieszkamy na pograniczu powiatów, gdzie służby ratunkowe długo ustalają rejon swojego działania, po drugie nasz rejonowy szpital jest oddalony bardziej, niż ten, do którego jechaliśmy i gdzie rodziłam już wcześniej. Ma on poza tym o wiele lepszą opinię. Dodatkowo kilka dni wcześniej karetka z rejonu jadąc z niedoszłym samobójcą z naszej miejscowości miała wypadek na śliskiej nawierzchni z kocich łbów. Dlatego zdecydowaliśmy się jechać sami.

Po kilku kilometrach odeszły mi wody, a za chwilę poczułam, że dziecko już jest w drodze. Wtedy zadzwoniliśmy do szpitala (byliśmy już na jego terenie). Mąż zatrzymał samochód na poboczu. Zanim karetka nadjechała odebrał dziecko (można praktycznie powiedzieć, że złapał je w locie). Bez przecinania pępowiny położyłam je sobie na brzuchu i okryłam ubraniem. Była prawie północ. Przypomnę, że na tylnych siedzeniach siedziały przez cały czas córeczki. Można powiedzieć, że ustaliliśmy nową definicję porodu rodzinnego.

Wkrótce pojawiła się karetka. Lekarz odciął pępowinę i przeniesiono nas (mnie i synka) do karetki. W drodze do szpital ciągle się trzęsłam. Pewnie z zimna i ze strachu, jak to się wszystko skończy. W szpitalu Bolka przeniesiono od razu na oddział noworodków, a ja trafiłam na blok porodowy, musiałam urodzić jeszcze łożysko. Tam okazało się jeszcze, że przez ten stres i spięcie bardzo popękało mi krocze. (Przypomina mi się to zawsze, gdy słyszę narzekania na nacinanie krocza podczas porodu - pęknięte o wiele bardziej boli, niestety wiem coś o tym.)

Zanim mnie zszyto i wypełniono całą masę dokumentów, była już chyba godzina druga. Wtedy umieszczono mnie na sali oddziału ginekologicznego, oddalonego dość daleko od noworodków. Wtedy przyszła położna i poinformowała mnie, że z synkiem wszystko w porządku, że grzeje się w inkubatorze, bo był trochę siny. Zmarzł biedaczek, chociaż go okrywałam. Niestety nie mogłam do niego iść, byłam słaba.

Rano lekarze poinformowali mnie, że Boluś dostał profilaktycznie antybiotyk, bo urodził się w niesterylnych warunkach. Około południa udało mi się do niego dotrzeć i próbowałam go nakarmić, ale nie chciał jeść. Nie był głodny przez całą pierwszą dobę. Następnego dnia wszystko minęło. Byliśmy już razem w osobnej sali na oddziale ginekologicznym. Wszystko dobrze się skończyło. Byliśmy atrakcją kilku oddziałów. Teraz często to wspominamy i raczej się uśmiechamy. Nawet dzieci żartują, że Bolek urodził się w Maluchu.


Każdej kobiecie życzę tak szybkiego porodu, jednak nie w takich warunkach.


Na polskich drogach ginie wiele ludzi, mój syn na jednej z nich się urodził.


Teksty na podobny temat

Poród rodzinny > partner przy porodzie > plusy i minusy porodu rodzinnego

Kochanie, rodzimy razem?

Jest wiele zwolenniczek, ale i przeciwniczek nie brakuje w tej sprawie. W jakiej? A no w sprawie porodu rodzinnego. Czy to tylko kwestia mody czy taki poród wpływa na relacje partnerów miedzy sobą i d...

Czytaj Dalej
Szkoła rodzenia > Międzyrzecz: szkoła rodzenia

Przygotuj się do wydania dziecka na świat: szkoła rodzenia

Szkoła rodzenia pomaga przyszłym rodzicom przygotować się do wydania dziecka na świat. Wszystkie kobiety, które są w ciąży powinny chodzić na zajęcia do szkoły rodzenia. A kobiety z Międzyrzecza mogą ...

Czytaj Dalej
 Tfu-rczość radosna ;) W-Spódnicy

Doula- profesjonalna opiekunka

W czasie porodu oraz w pierwszych dniach po nim rodzącej kobiecie niezwykle potrzebne jest emocjonalne wsparcie i praktyczne wskazówki. To właśnie oferuje doula – opiekunka. Wbrew pozorom- to nie to samo, co położna....

Czytaj Dalej

Galerie zdjęć

  • Na letnie dni: klapki damskie 2012
  • Dziewczęcy dodatek: ozdobne akcesoria do włosów
  • Odsłoń ramiona! Modne topy na lato 2012
  • Twoja nuta: galeria perfum damskich
  • Pogrubiają, podkręcają, wydłużają: dobierz tusz do rzęs dla siebie!
  • Romantyczne fale, niesforne loki: fryzury dla krętych włosów
  • Niezbędna ochrona na słoneczne dni: kosmetyki do opalania

Profil autorki

Między nami mamami

Najnowsze teksty internautek

 Świat Rodzica W-Spódnicy

Pokój małego piłkarza

Piłka nożna od wielu lat jest jedną z najpopularniejszych dziedzin...
 Różne sprawy W-Spódnicy

Karty rozwoju, czyli w co bawić...

Album ze zdjęciami, kolorowa chusta czy duże lustro. Zastoso...
Grosz do grosza...

Grosz do grosza...

Pewnie nie raz zastanawiałaś się, jak nauczyć dziecko dobrego...
Zabawy podwórkowe - radość dla dziecka

Zabawy podwórkowe - radość dla...

Ciepłe dni – a Twoje dziecko siedzi przed telewizorem albo ...
 Świat Rodzica W-Spódnicy

Bajkowy prezent na Dzień Dziec...

Maj to jeden z najpięknieszych miesięcy w roku. Razem z ćwierkającymi...

Polecamy

Stres w ciąży może pozbawić dziecko żelaza

Stres w ciąży może pozbawić dz...

Stres w czasie ciąży, przede wszystkim w pierwszym trymestrze, może...
Kwas foliowy - gdzie występuje?

Kwas foliowy - gdzie występuje?

Kwas foliowy to inna nazwa witaminy B9. Jego niedobór może mieć wiele...
Kolekcja Reserved Kids na wiosnę-lato 2012

Kolekcja Reserved Kids na wios...

Dzieci też lubią wyglądać ładnie i stylowo. Dlatego kolekcja Reserved...
Ulgi podatkowe na dzieci 2012 - komu przysługują?

Ulgi podatkowe na dzieci 2012 -...

Ulgi podatkowe na dzieci 2012 - każdy rodzic lub opiekun pow...
Becikowe 2012 - poznaj zmiany w przepisach

Becikowe 2012 - poznaj zmiany w...

Becikowe 2012 - kto może się o nie ubiegać i na jakich warunkach?...

ofeminin.pl

Najpopularniejsze imiona dla dzieci.

miona dla dzieci podlegają modzie. Najpopularniejsze bywają te tradycyjne, które nosiły już nasze...

Dokładny kalendarz ciąży

Ciąża. Czas, który na zawsze zmieni twoje życie. Teraz już będzie...

Szczupła po porodzie: sprawdzone...

To żadna tajemnica: ciąża zmienia kobiece ciało i pozostawia po sobie...

Wychowanie dziecka: jak mądrze...

Kary i nagrody dla dzieci to dla rodziców problem powszedni, ale...

Apart

Gorące tematy

  • becikowe 2012
    Becikowe 2012 - po...
  • Urlop wychowawczy 2012
    Urlop wychowawczy ...
  • Sposoby na skurcze łydek w ciąży
    Sposoby na skurcze...
  • Urlop macierzyński 2012
    Prawo rodzica: dod...
  • Ulgi podatkowe na dzieci 2012
    Ulgi podatkowe na ...

Najnowsze kolekcje

Poczuj się zmysłowo: modne biustonosze 2012 Uwaga, pasy! Prążkowy trend 2012 Kwitnąca garderoba: ubrania i dodatki w kwiaty Poczuj klimat wiosny! Kolekcja H&M wiosna 2012 Piechotą do lata: najmodniejsze sandały 2012
Ciąża