Ambitni rodzice, którzy mają problem z przyjęciem postawy akceptującej i współpracującej wobez dziecka, często obciążają je zadaniami wykraczającymi ponad ich chęci i możliwości. Problem pojawia się wówczas, gdy rodzice nie chcą zaakceptować faktu, że ich pociecha nie jest orłem intelektualnym, wybitnym sportowcem czy artystą. Niestety, dzieci nie zawsze potrafią wprost dać do zrozumienia, że stawiane wymagania są ponad ich możliwości. Jedne otwarcie manifestują swój sprzeciw, inne nie potrafią przeciwstawić się dorosłym i tłumią w sobie bunt. Taka sytuacja może wpłynąć na całe ich życie.
Ludzie poddawani w dzieciństwie nadmiernej presji, z którą nie potafią dać sobie rady, bywają wycofani i niepewni siebie. Nie wiedzą czego chcą, osiągają niskie wyniki w nauce, mają słabe aspiracje, nie potrafią samodzielnie zmotywować się do działania, czują się bezsilni, niepewni, lękliwi, ulegli. W skrajnych wypadkach mogą cierpieć na obsesje i zapadać w stany depresyjne.
Zbyt wysokie wymagania mogą obciążać dzieci na kilku szczeblach:
- psychicznym - gdy rodzice wymagają od dziecka racjonalnego i zdystansowanego panowania nad emocjami;
- umysłowym - gdy rodzice chcą nadmiernie przyspieszyć rozwój intelektualny malca;
- społecznym - kiedy dorośli oczekują, że dziecko od razu przyswoi sobie reguły panujące w społeczeństwie: rodzinie, szkole, itp.
- fizycznym - gdy rodzice chcą zaszczepić w dziecku własne zamiłowanie do sportu, podczas gdy malec nie posiada talentu sportowego lub jest słabszy, mało wytrzymały.
Oczywiście opiekunowie powinni wspierać rozwój dziecka, zachęcać go do podejmowania nowych wyzwań i zaszczepiać w nim zdrową ambicję, jednak w takich sprawach warto kierować się wyczuciem. Przede wszystkim rodzice powinni jak najwięcej dowiedzieć się na temat dziecka, rozmawiać z nim, zapytać nauczycielkę w przedszkolu lub szkole jak radzi sobie dziecko, z czym ma problemy, a co najbardziej je interesuje. Koniecznie należy obserwować reakcje dziecka, nie ignorować zachowań nerwowych i smutku. Każdy rodzic musi sprawdzić, czy wymagania stawiane dziecku są adekwatne do jego wieku i etapu rozwoju. Dorośli powinni również dopasować zajęcia dziecka do jego zdolności i życzeń - jeśli malec nie zdradza zdolności muzycznych, nie trzeba go zmuszać do nauki gry na instrumencie.
Ważne jest, żeby pozwolić dziecku uczyć się i rozwijać na miarę jego wieku i zdolności. Jeśli dziecko zdradza ponadprzeciętne zdolności, można mu postawić wyższe wymagania. Absolutnie nie powinno się stosować kar i gróźb w momencie, gdy dziecko nie aspiruje wyżej, niż pozwalają mu na to uzdolnienia. Błędem rodziców jest również porównywanie dziecka do rówieśników osiągających lepsze wyniki. Dzieci lepiej mogą zdopingować pochwały dotyczące tego, w czym są dobre do tej pory - świadomość, że ktoś je docenia utrwali w nich poczucie, że idą w dobrym kierunku i będą z radością kroczyć ku swoim kolejnym małym sukcesom. Jeśli dziecko daje natomiast do zrozumienia, że z pewnymi wymaganiami nie daje sobie rady, warto się zastanowić, czy dana umiejętność jest mu faktycznie potrzebna na tym etapie rozwoju.
Dziecko musi również być świadome, że bez względu na jego osiągnięcia, jest kochane i akceptowane przez rodziców.
Jeśli dorośli niepokoją się natomiast o rozwój dziecka, które odbiega od rówieśników, ma wyraźnie zaniżone wyniki, nie radzi sobie z opanowaniem podstawowej wiedzy, przeciętnej dla jego wieku, wówczas rodzice powinni zgłosić się do lekarza, miejskiej poradni psychologicznej lub wychowawczej, gdyż dziecko może zdradzać objawy nieprawidłowości w rozwoju. Z rozwiązaniem wątpliwości może pomóc również psycholog szkolny, który sprawdzi zdolności intelektualne dziecka.
Zobacz także:
Skarcić? Tak, ale ... z miłością
Artykuł napisany przez naszą Internautkę: vixen