Bycie mamą niemowlaka to dla kobiety nie lada wyzwanie. Pojawienie się bowiem małej istoty przewraca życie do góry nogami. Muszą minąć miesiące zanim nowe obowiązki dadzą się opanować na tyle, żeby móc zacząć wkręcać między nimi małe przyjemności, ba, żeby w ogóle zacząć o sobie myśleć. I tak, po tym trudnym okresie stajemy przed lustrem i zauważamy, że nasz wygląd pozostawia wiele do życzenia... Szybko jednak wystawiamy sobie same w głowie usprawiedliwienie, że to przez brak czasu. Ale czy naprawdę nie ma szans na dbanie o siebie przez kilka miesięcy po narodzinach dziecka? Oj, chyba się jednak da. Przynajmniej trochę.
Do fryzjera? Pani żartuje!
Oczywiście, żartuję. Wiem przecież, że młode mamy mają inne priorytety. Ale faktem jest, że brak czasu na fryzjera sprawia, że po jakimś czasie włosy zaczynają żyć własnym życiem. Kiedy nie możesz już ich opanować postanawiasz bezlitośnie się z nimi rozprawić i podcinasz je własnoręcznie. I tu robisz błąd, bo poza poszerzeniem pola widzenia, sama nadajesz swojej fryzurze jeszcze bardziej zapuszczony wygląd. Jeśli naprawdę nie masz czasu na wyjście do fryzjera, zamiast sama obcinać włosy, zwiąż je w koński ogon, który jest zawsze modny lub zepnij je w kok. Jeśli włosy nie są na tyle długie, żeby je zebrać do tyłu użyj plastikowej albo szmacianej opaski, która też wygląda ładnie.
Makijaż? A po co mi on teraz!
Nie ma sensu spędzać pół godziny przed lustrem, żeby zrobić pełny makijaż. Siedzimy bowiem albo w domu, albo spacerujemy z wózkiem w jakichś spokojnych miejscach. Zresztą szkoda czasu. Dobrze, ale co z naszym dobrym samopoczuciem? „Podrasowana" twarz od razu wygląda inaczej i my przez to czujemy się lepiej. Poza tym gdzieś w tle życia z noworodkiem jest nasz partner, który pozostał mimo narodzin dziecka mężczyzną-wzrokowcem. Wymyśl zatem makijaż w wersji „mini". Może to być na przykład uniwersalna kreska na górnej powiece i pomalowane tuszem rzęsy. Takie drobne zabiegi sprawią, że twarz nabierze mocniejszego wyrazu.
Dbaj o cerę
Tak. Staraj się w tym okresie o nią naprawdę dbać, dlatego że na twojej twarzy permanentnie gości zmęczenie i niewyspanie. Nie zapominaj więc o higienie, o kremach odżywczych i nakładaniu maseczki. Tak. Maseczki! Zapewniam cię, że one pójdą z tobą na kompromis dla idei i odżywią ci twarz w tak zwanym międzyczasie. Czyli kupuj maseczki, które zasychają na twarzy, albo robią się z nich „maski". Możesz je położyć na przykład podczas prasowania.
Manicure
Jest jasne jak słońce, że po porodzie i przez pierwsze miesiące nie ma szans mieć zadbanych i pomalowanych długich paznokci. Ale kto powiedział, że nie da się mieć zadbanych i pomalowanych krótkich paznokci? Wystarczy je ładnie obcinać , trochę podpiłować, żeby nadać im ładny kształt oraz użyć odżywki do paznokci, lakieru bezbarwnego lub cielistego. A zaraz po pomalowaniu palce można włożyć do zimnej wody, żeby lakier wysechł albo włożyć rękę na chwilę do zamrażalnika, co jest sposobem sprawdzonym przeze mnie osobiście - schnie migiem.
Dżinsy moje, adieu....
Fakt, że zostało ci po ciąży kilka kilogramów i musisz się pożegnać z wieloma ubraniami, wcale nie znaczy, że jesteś skazana na jakieś rozciągnięte dresy. Pamiętaj, że są na świecie także inne rzeczy, bardziej seksowne, takie jak legginsy, tuniki. Nie zapominaj, że jesteś też kobietą, nie tylko matką.
Nie bądź Zosią Samosią
Daj sobie pomóc. Jeśli domownicy nie wiedzą się, jak mogą ci pomóc - nie miej oporów i podpowiedz im. Nie zapominaj, że dobra matka, to matka uśmiechnięta oraz pełna optymizmu i sił. Tych cech nie ma w genach. Trzeba je wykrzesać z siebie, ale tego się zrobić nie da, kiedy brakuje sił z niewyspania i z nadmiaru obowiązków. Warto zatem opanować tę sztukę, żeby zostawić trochę zapasów sił i czasu dla siebie. Sen i relaks działają prawie tak samo, jak najlepsze kosmetyki i bardzo poprawiają samopoczucie. Żeby kochać, trzeba też wykazać odrobinę egoizmu i egocentryzmu. Tylko uwaga! Szanując przy tym drugiego człowieka.
Zobacz także:
Jak szybko schudnąć po ciąży? Ciało Heidi Klum i Alessandry Ambrosio
Becikowe: przepisy prawne i nowe zasady w 2009 roku
Artykuł napisany przez naszą Innternautkę: Klaudię Maksę