Niby każdy dobrze o tym wie, że z dzieckiem trzeba wyjść na spacer. Spróbujmy jednak zastanowić się jak ten nasz spacer wygląda. Jest kilka typów spacerów, na przykład "spacer do sklepu" (najgorszy z możliwych). Mama pakuje pociechę do wózka i rusza na zakupy. W zależności od odległości sklepów od domu, dziecko spędza wtedy na "powietrzu" najwyżej 30 minut. Pół biedy jeśli jest ciepło. Gorzej w zimie, bo narażamy wtedy maluszka na przeziębienie - wchodzenie i wychodzenie, z zimnego do ciepłego - wiadomo. Inny typ spaceru to spacer do parku - bardzo fajnie - ale czemu tylko w słoneczną pogodę? Wychodząc na spacer z gwiazdeczką kilka razy dziennie zaobserwowałam, że podczas opadów trudno spotkać podobnych nam spacerowiczów.
Ja rozumiem, że nie dla każdego jest przyjemne spacerować z parasolką w jednej ręce, drugą pchać wózek i jeszcze mieć spodnie mokre po kolana. Ja stwierdziłam,że warto i się opłaciło! Moja córeczka ma dziś 13 miesięcy i od narodzin nie chorowała. Ja zresztą też nie! Pozostałych typów spacerów nie będę opisywała, bo pewnie dobrze znacie te najbardziej popularne;)
Tak na marginesie..czy ktoś wymyślił może parasolkę do wózka dla mamy? Taką mocowaną do rączki, z regulacją wysokości i bardzo odporną na wiatr? Uważam,że to niezwykle potrzebna rzecz podczas deszczowo - śniegowych dni! A osobiście nie spotkałam się z podobnym wynalazkiem..:( -ale to tak na marginesie
Oprócz spacerów mam bzika na punkcie wietrzenia mieszkania. Mieszkanie zawsze solidnie wietrzę nie tylko podczas naszej nieobecności (spacery), ale również zaraz po wstaniu z łóżek - to też świetny sposób aby się przebudzić! Dodatkowo w nocy zawsze jedno okno zostawiam uchylone. Jeśli jest bardzo zimno, to jest to okno kuchenne (najdalsze od sypialni). Obowiązkowe jest też wietrzenie pokoju gwiazdeczki przed snem.

HARTUJ DZIECKO OD PIERWSZYCH DNI ŻYCIA!
Nigdy nie kąpałam dziecka w zbyt ciepłej wodzie. Myślę,że to też bardzo ważne. Zawsze ubieram córeczkę tak żeby się nie spociła. Sprawdzam to na karku czy nie jest chłodny lub spocony. Zimne rączki czy nóżki (mity babciowe) nie zawsze oznaczają, że dziecku jest zimno.
Korzystam ze współczesnych poradników dotyczących wychowania dziecka - otrzymuje je każda mama - za darmo! Staram się znaleźć tak po środku tej całej lawiny nowości i starych sposobów babcinych. Nie jest to łatwe ale jakoś daję radę. Sprawia mi ogromną przyjemność dbanie o siebie i moich bliskich!
Uważam więc, że 2 godziny spaceru codziennie to najlepsza szczepionka dla mojego dziecka. Dwie godziny to minimum ale są oczywiście wyjątki - na przykład silny mróz, czy nawałnica - możemy skrócić wtedy spacer do godzinki czy 30 minut. Najważniejsze, że dziecko jest systematycznie wyprowadzane na spacery!
DZIECI UWIELBIAJĄ ZABAWY NA ŚWIEŻYM POWIETRZU!
Moja gwiazdka jest uzależniona od spacerów. Nawet nie potrafię sobie wyobrazić co by było gdybym nie wyszła z nią na spacer.
UWAGA! NIE POLECAM NAGŁEJ ZMIANY STYLU ŻYCIA!
Jeśli dotychczas chuchałaś i dmuchałaś na malucha, a na spacery wychodziłaś jedynie w słoneczne dni, to zmiany wprowadzaj powoli. Małymi kroczkami zmieniaj swój styl życia na zdrowy!
ŻYCZĘ POWODZENIA!