Jeśli mama malutkiego dziecka od razu po porodzie chce wrócić do pracy, ponieważ obawia się o swoją pozycję w firmie, maluchem będzie mógł zająć się ojciec. Tata będzie mógł korzystać z urlopu, aby spędzić więcej czasu z dzieckiem. Jemu też będzie przysługiwał odpowiednik urlopu macierzyńskiego, nazwijmy go...”tacierzyńskim”.
- Razem z małżonkiem planujemy dziecko. Jednak nie jestem, co do tego przekonana z jednego powodu - obawiam się o to, czy nie stracę pozycji, którą długo wypracowywałam w swojej firmie. Dzięki urlopowi dla ojców mąż mógł by przejąć obowiązki wychowawcze.
Dwa lub cztery tygodnie
Z myślą o takich sytuacjach urlop ojcowski został zapisany w tzw. ustawie prorodzinnej, która będzie głosowana jeszcze w tym miesiącu w sejmie, a do końca roku ma zostać podpisana przez prezydenta. Nie wiadomo jedynie, ile czasu ostatecznie będzie wynosił ten urlop. Platforma Obywatelska obstaje przy dwóch tygodniach, podczas gdy Prawo i Sprawiedliwość chciałoby dać ojcom więcej czasu i wydłużyć urlop do czterech tygodni.
Pewne jest jednak to, że nowe prawo ma zacząć obowiązywać od 2010 roku. Na początku urlopu będzie tylko siedem dni, ale już od 2011 roku - dwa tygodnie (w przypadku PiS - cztery). Ojciec będzie mógł wykorzystać swój urlop tylko wtedy, gdy na urlopie macierzyńskim, wychowawczym lub bezpłatnym nie przebywa matka dziecka. Nie będzie miał także do niego prawa, jeżeli matka nie pracuje, nie prowadzi działalności zarobkowej lub nie szuka zatrudnienia.
Aby mama mogła pracować
Należy pamiętać, że podstawowym celem urlopu ojcowskiego jest nie tylko zapewnienie opieki dziecku, ale również ułatwienie kobietom powrotu na rynek pracy po okresie ciąży i ewentualnego urlopu macierzyńskiego. Dlatego - jak już wspominałam - rodzice na pewno nie będą mogli korzystać ze swoich urlopów jednocześnie. Inaczej cel ten nie zostałby spełniony.
W ciągu roku od urodzenia
Ojciec nie będzie musiał korzystać z urlopu od razu po tym, jak dziecko się urodzi. Dodatkowo nie będzie musiał wykorzystywać go w całości naraz, ale maksymalnie w dwóch częściach. Będzie miał na to czas, do momentu, aż maluch skończy roczek. Po tym czasie przywilej, jeśli nie zostanie wykorzystany, przepadnie.
Zgodnie z założeniami będzie on obowiązkowy, ale nie przymusowy. Należy to rozumieć w ten sposób, że pracodawca nie będzie miał możliwości zmusić pracownika do przerwy w pracy, a jeśli ten dobrowolnie nie skorzysta z "tacierzyńskiego”, straci wolne dni.
Bez fikcji
Posłowie chcą uniknąć fikcyjnego zatrudniania ojców (np. na kilka dni), tylko po to, aby uzyskali prawo do płatnych dni wolnego. Dlatego proponują, aby prawo do urlopu ojcowskiego przysługiwało wyłącznie tym ojcom, którzy co najmniej przez rok przed skorzystaniem z ojcowskiego opłacali składki na ubezpieczenie chorobowe.
Tekst wyróżniony przez redakcję