My dorośli już wiemy, że
życie nie jest pasmem sukcesów. Oprócz zwycięstw trafiają się porażki, niepowodzenia i kłopoty. Tylko większość dojrzałych osób umie sobie poradzić z nieprzyjemnymi wydarzeniami, a
dziecko musi się dopiero nauczyć wyciągać wnioski i nie poddawać. Mały człowiek musi nauczyć się
pozytywnego myślenia i
wiary w siebie. Przyjrzyjmy się naszym pociechom. Może trzeba pomóc im przepędzić czarne myśli?

NIE WOLNO MARTWIĆ SIĘ NA ZAPAS – dziecko musi się nauczyć od nas, że są sprawy, na które ma się wpływu i te, które od nas nie zależą, a życie pokazuje, że większość z nich, kończy się pomyślnie, rozwiązuje samoistnie. Jeśli zauważyłeś drogi rodzicu, że dziecko przeżywa dużo wcześniej każde ewentualne niepowodzenie, powinieneś przekazać mu najważniejszą wiadomość:
Ilekroć nachodzą cię negatywne myśli (że coś się może nie powieść), zastanów się, co można zrobić, by tak nie było. Jeśli jest jakaś rada (np., żeby nie dostać jedynki na klasówce, należy się do sprawdzianu przygotować), trzeba ją wykorzystać.
Ale jeśli to nie zależy od ciebie (np., wynik konkursu), trzeba powiedzieć sobie wyraźnie: ”Nie mam na to żadnego wpływu. Zamartwianie nic nie pomoże”
W ZDROWYM CIELE ZDROWY DUCH – dzieci szybko rosną i staja się nie wiadomo kiedy nastolatkami. A okres dojrzewania, to okres rodzących się
kompleksów i niezadowolenia z własnego ciała. Jeśli od najmłodszych lat nauczymy dziecko
czerpać radość z aktywności fizycznej, wyeliminujemy część problemów. Jeśli ciało ma więcej energii i lepiej się czuje, to pojawia się optymizm i radość życia. A dodatkowo, od najmłodszych lat trzeba dawać dziecku sygnały, że ma
fizyczne atuty: ładne oczy, długą szyję itp. Taka informacja kiełkuje w zadowolenie z własnej powierzchowności.
PROWADŹ DZIENNICZEK POZYTYWÓW – załóż z dzieckiem specjalny zeszyt do zapisywania miłych wydarzeń. Gdy spotka je coś przyjemnego, zapisujcie to razem. Zanotowana szóstka pomoże, gdy nasza pociecha przyniesie do domu gorszą ocenę. Jest to dowód na to, że odnosi sukcesy. Opis wyprawy do cyrku przyda się, gdy malucha złapie choroba akurat wtedy, kiedy kolega urządził urodziny, itp. Dziecko nauczy się doceniać pozytywne wydarzenia i czerpać z nich energię do pokonywania trudności.
NAUCZ DZIECKO SPRAWIAĆ SOBIE PRZYJEMNOŚCI – naucz swoją pociechę radości z posiadania
hobby, rozwijaj konkretne zainteresowania. Pokaż, ze może być w czymś ekspertem. Wtedy rozczarowanie w jednej dziedzinie życia, będzie można
zrekompensować sukcesem w innej. Poprawianie humoru tym, co się lubi robić jest skuteczne. Nie powiodło się podczas zawodów sportowych, nie szkodzi, przecież jesteś mistrzem w sudoku. I możesz to w każdej chwili udowodnić rozwiązując kolejne zadanie. Koleżanka ma lalkę, na którą rodzice nie mogą sobie pozwolić – nie szkodzi, przecież masz kolekcje muszli, którą zebrałaś własnoręcznie nad morzem i nikt takiej samej nie ma.
Można nauczyć się optymizmu, pozytywnego myślenia i radości życia. A potem przez długie lata czerpać z tej nauki korzyści. Bo przecież:
"Szczęście: nie uważać zwykłych zmartwień za katastrofy "
Andre Maurois
Tekst wyróżniony przez redakcję