„Moje dziecko to taki
straszny niejadek" - ile młodych matek tak właśnie skarżyło się znajomym i koleżankom. Sporo mam myli się oceniając krytycznie własną pociechę.
Niejadek to
dziecko, które nie chce jeść. A może to nie maluch jeść nie chce, tylko rodzic chce, żeby jego pociecha jadła za dużo lub za często? Spróbuj jednego dnia, od samego poranka po późną noc, dokładnie zaobserwować ile, czego i w jaki sposób zjadł twój szkrab. Najlepiej wszystkie informacje zapisywać. Może się okazać, że dziecko mając
nieograniczony dostęp do ciasteczek i paluszków, zjadło więcej od ciebie. Jeśli kochana babcia lub ciocia przez cały dzień próbuje wetknąć maluchowi smaczny kąsek do dzióbka, nie dziw się, że nie okazuje on ani głodu, ani nawet
zainteresowania jedzeniem.
Za nim popadniesz w depresję sprawdź najpierw, jak wygląda
rozwój twojego dzieciątka. Zważ go, zmierz i zanotuj wynik. Po dwóch tygodniach ponów pomiary. Regularna kontrola wagi pokaże Ci, czy dziecko faktycznie niedojada. Pomocne też są siatki centylowe (
Dziecko w centylach) , oraz rozmowa z pediatrą. Z lekarzem - pediatrą, nie z koleżanką, siostrą czy znajomą, która ma dziecko w tym samym wieku. Histeria jest najgorszym doradcą, a jej podstawą jest niedoinformowanie.
Warto zaopatrzyć się w jakiś poradnik dotyczący żywienia. W moim domu, do tej pory na poczesnym miejscu w biblioteczce stoi zakupiona przez mamę książka „Żywienie dzieci w zdrowiu i chorobie". Są tam nie tylko przykłady diet, ale i jadłospisy dostosowane do wieku pociechy, jego stanu zdrowia i pory roku. Pewnie obecnie takich publikacji na rynku jest mnóstwo.
Według psycholog - Małgorzaty Rymaszewskiej, istnieje podstawowa zasada, która może wydawać się bardzo radykalna, ale jest też bardzo prosta i skuteczna, jeśli chodzi o karmienie dzieci. Dotyczy ona podziału odpowiedzialności, gdzie rodzic jest odpowiedzialny za to co, kiedy i gdzie dziecko je, a dziecko jest odpowiedzialne za to czy i ile zje.
Poniżej lista wskazówek dotyczących zasad jedzenia posiłków:
1. Wszystkie dzieci chcą jeść. Ale większość tylko wtedy, kiedy są głodne.
2. Rodzic powinien zaufać dziecku i pozwalać mu podejmować decyzję, kiedy czuje się ono najedzone.
3. Posiłki powinny być
regularne, spożywane o stałej porze - organizm dziecka szybko przyzwyczaja się do stałych pór karmienia i maluch sam o 14.00 będzie dopominał się o
obiad.
4. Kiedyś jadano wyłącznie w jadalni - gdyby się ktoś nie domyślił, skąd nazwa pomieszczenia. Ucz dziecko od najmłodszych lat jedzenia przy stole, w miejscu, w którym cała rodzina na ogół jada, żeby z jedzeniem kojarzyło się jedno miejsce.
5. Podczas posiłku jemy. Takie proste, a takie skomplikowane. Nie bawimy się zabawkami, nie oglądamy telewizji, nie słuchamy bajek, ale koncentrujemy się na jedzeniu. Naucz dziecko, jak ważne jest jedzenie: gryzienie, żucie, smakowanie.
6. Jemy przy stole, w pozycji siedzącej, z talerza. Nie pozwalaj dziecku na wszystko, maluch nie może jeść leżąc przed telewizorem czy zwisając na poręczy fotela.
7. Pamiętaj, że samodzielność w jedzeniu jest bardzo ważna dla prawidłowego rozwoju dziecka. Nie karm sześciolatka, który powinien samodzielnie nie tylko jeść, ale i posługiwać się swobodnie sztućcami.
8. Podczas wspólnego posiłku rozmawiajcie o jedzeniu. Nazywajcie potrawy i ich składowe. Mówcie, co jak smakuje; co jest słone, co słodkawe... Jak smakuje pomidor, a jak ogórek? Niech jedzenie stanie się ciekawym tematem, a nie tylko koniecznością.
9. Jemy tylko posiłki. 8.00 Śniadanie, 10.30 drugie śniadanie, 13.00 obiad, 16.00 podwieczorek, 18.30 kolacja. I pomiędzy posiłkami dziecko nie ma za dużo czasu na dodatkowe przekąski, bo przecież jego żołądek musi mieć czas, żeby strawić pokarm.
10. Posiłek dziecka powinien trwać nie dłużej niż 15-20 minut. Po tym czasie sprzątnij ze stołu bez względu na to, ile dziecko zjadło. Chyba, że samo nadal wykazuje chęć jedzenia. Niech jedzenie nie stoi cały dzień na stole. Nie doprowadzaj do tego, że kończysz dziecku dawać śniadanie tuż przed rozpoczęciem drugiego śniadania. To straszne, gdy rodzic przez cały dzień próbuje wepchnąć w dziecko jedzenie.
11. Jedzenie to nie zabawa. Nie pozwól, żeby dziecko bawiło się jedzeniem, wkładało ręce do zupy, żeby wyłowić ziemniaczka. Jest tyle innych wspaniałych zabawek.
12. Większość małych dzieci zjada 1-2 pełne posiłki dziennie (a nie 3-5). Resztę trochę „poskubie" i wystarcza.
13. Jeśli dziecko mało zjadło na podstawowy posiłek, nie męcz potomka wpychaniem w niego jedzenia na siłę, tylko przygotuj zdrową przekąskę, którą zje jak zgłodnieje. Ale nie więcej niż dwie zdrowe przekąski dziennie (jogurt, jabłko, kawałek banana). I nie tuż przed kolejnym posiłkiem. Jeśli 15 minut przed obiadem dziecko powie, ze jest głodne, niech poczeka na ten obiad.
14. Pamiętaj, ze porcja dla Ciebie „akurat", dla dziecka jest za duża. Może to nie dziecko jest niejadkiem, tylko ty chciałabyś za wiele w niego wepchnąć.
15. Podawaj dziecku małe porcje: niejadek będzie miał wtedy szansę poprosić o dokładkę, a nadmiernie jedzące dziecko - sprawdzić, czy mniejsza porcja mu wystarczy.
16. Postaraj się, by wszystkie posiłki były spożywane w miłej atmosferze, a w szczególności unikaj rozmów o słabym jedzeniu dziecka.
17. Nie znęcaj się nad dzieckiem. W czasie jednego posiłku w potrawach zawsze powinna znaleźć się przynajmniej jedna, którą dziecko lubi oraz nie proponuj więcej niż jednej nowej potrawy w danym dniu.
18. Nie dosładzaj i nie dosalaj potraw. Niech twoje dziecko ma szansę zapoznać się z naturalnym smakiem potraw, zwłaszcza warzyw i owoców.
19. Postaraj się nie przygotowywać specjalnych posiłków dla dziecka. Jeśli nie chce - może nie jeść tego, co reszta rodziny, ale nie przygotowuj mu innego posiłku. Nic się nie stanie jeśli dziecko raz, czy dwa nie zje, natomiast przygotowywanie mu alternatywnych dań niczemu dobremu nie służy. A jeśli będziecie zmuszeni korzystać ze zbiorowego żywienia (np. na wakacjach) pojawią się dodatkowe kłopoty. Po za tym, jeśli masz więcej niż jedno dziecko, specjalne menu dla malucha może być źródłem niesnasek.
20.Nie używaj jedzenia jako nagrody ani kary.
21. Deser podawaj po obiedzie. A nie zamiast. Dziecko musi się nauczyć, ze najpierw jemy posiłek główny, a potem łakoć. I naprawdę może na
deser poczekać.
22. Słodycze to zmora. Im później dziecko pozna ich smak, tym dla niego lepiej i zdrowiej. Nie krzywdzisz dziecka, jeśli nie dajesz mu cukierków czy czekolady codziennie.
23. Jeśli dziecko nie znosi określonej potrawy, bo np. wywołuje w nim odruch wymiotny - nie podawaj mu jej.
24. Staraj się rozszerzać dietę dziecka, proponuj mu nowe smaki, nowe potrawy.
25. Dbaj o urozmaiconą dietę. Nawet jeśli dziecko uwielbia twarożek nie może jeść go 3 razy dziennie. Nadmiar wapnia też jest szkodliwy.
26. Nie wpadaj w panikę, gdy dziecko nie je produktów ze wszystkich grup pokarmowych w czasie jednego posiłku.
27. Jeżeli nadal jesteś zmartwiona, że twoja pociecha je za mało, możesz jej podawać witaminę stworzoną dla dzieci 1-2 razy w tygodniu, ale tylko w porozumieniu z pediatrą...
28. Stanowczość, cierpliwość i wytrwałość - drogą do sukcesu. Pamiętaj, że wszelkie zmiany nawyków jedzeniowych wymagają czasu.
Jeżeli mimo prób, wysiłków i cierpliwości, wiele z powyższych zasad nie daje się wprowadzić w życie, oznacza to najczęściej, że problem tkwi głębiej - w relacjach w rodzinie. Może wy jako rodzice przeżywacie kryzys, który odbija się na maluchu? Może pojawił się kolejny potomek? Po zastanowieniu się warto skorzystać z porady psychologa dziecięcego.
Tekst wyróżniony przez redakcję