Jeśli rozejrzymy się w statystykach, to przekonamy się, że w Polsce już dziewczynki w wieku dwunastu, trzynastu lat rodzą dzieci. To jest szokujące, ale przy takiej informacji fakt , że w ciążę zachodzą licealistki, absolwentki szkół średnich i początkujące studentki nikogo nie gorszy. A najważniejsze jest to, że gdy dowiadujesz się, że oczekujesz niezaplanowanego potomka - wcale nie musisz rezygnować z dalszej nauki.
Młode mamy i ich prawa
Szkoła się skończyła, wyjechałaś na wakacje z ukochanym chłopakiem, a kiedy wróciłaś do domu i zaczęłaś pakować swoje rzeczy przed przeprowadzką do akademika, trafiła cię wiadomość, że zostaniesz matką? Szczęśliwie to nie koniec świata. Całe szczęście, że obecnie widok studiującej ciężarnej dziś już nikogo nie dziwi ani nie gorszy. Więc jeśli chcesz nadal się uczyć, możesz. Ale nikt nie zagwarantuje, ze będzie ci łatwo. Gdy chodzi o administracyjne czy szkolne przepisy - warto pamiętać, że spodziewając się dziecka, masz pewne prawa, z których możesz skorzystać.
Ale jeśli chodzi o utrzymanie, opiekę nad dzieckiem i połączenie owej opieki z sama nauką - może być ci bardzo trudno. Wygrana jesteś, pod warunkiem, że rodzice mogą zaoferować ci fizyczną namacalną pomoc. Jeżeli tatuś maleństwa chce stworzyć z wami rodzinę i nie uchyla się od odpowiedzialności, też będzie ci trochę łatwiej, zawsze co cztery ręce do przewijania to nie dwie. Gorzej jeśli zostaniesz zostawiona sama sobie, ale widziałam kilka razy wózki z niemowlętami na korytarzach różnych uczelni, czekające pod opieką innych studiujących „cioć", aż mama skończy zdawać jakiś egzamin. Znam również kilka pań, które dzięki samozaparciu, zawziętości i woli walki otrzymało tytuł magistra mając już całkiem odchowane dzieciątka. A skoro do wytrwałych świat należy, to i tobie uda się osiągnąć wymarzone cele, gdy zaciśniesz zęby i nie pozwolisz sobie na zwątpienie we własne siły.
Ze strony uczelni możesz przede wszystkim skorzystać z: urlopu dziekańskiego - jeśli uznasz, ze czas rozdzielić obowiązki i zechcesz po odchowaniu dzieciątka wrócisz kończyć edukację. Takiego urlopu dziekan może udzielić maksymalnie na okres 1 roku, w dodatku nie więcej niż dwa razy, aczkolwiek "Student może otrzymać urlop dwa razy w okresie studiów, chyba że przyczyną ubiegania się o urlop jest długotrwała lub powtarzająca się choroba bądź macierzyństwo". Po zakończeniu dziekanki, matka-studentka może wrócić na uczelnię i w normalnym trybie skończyć studia. Nie musi niczego nadrabiać, wraca na taki poziom, na jakim skończyła naukę.
Musisz też wiedzieć, że dodatkowo: "W trakcie urlopu za zgodą dziekana student może brać udział w niektórych zajęciach oraz przystępować do niektórych zaliczeń i egzaminów." - to można tak sobie podzielić cały materiał danego roku, by po powrocie z urlopu mieć jedynie część zaległości do zaliczenia, a to też ułatwi wdrożenie do normalnego trybu studiowania.
Bardzo ważne jest to, że w trakcie takiego dziekańskiego urlopu młoda matka nie straci statusu studenta ani legitymacji, dzięki czemu może nadal korzystać z różnego rodzaju zniżek, ulg lub specjalnych ofert skierowanych wyłącznie dla studentów.
Niezwykle istotne jest też to, ze podczas urlopu dziekańskiego świeżo upieczona mama nie traci prawa do bezpłatnej opieki zdrowotnej (co jest istnym błogosławieństwem, bo w innym przypadku, gdyby jeszcze przyszło zapłacić pełną stawkę kosztu porodu... Aż włos się Jerzy na samą myśl o takiej ewentualności). Trzeba się jednak liczyć z utratą stypendium czy zapomogi. Podczas urlopu dziekańskiego taka forma pomocy bowiem nie przysługuje.
Zaocznie, wieczorowo, indywidualnie
Innym rozwiązaniem jest też przeniesienie się na studia niestacjonarne, wieczorowe lub zaoczne. Ale wiążą się z tym różne niedogodności - choćby wzrost kosztów studiowania. Zresztą taka decyzja wymaga poważnego przemyślenia wszystkich „za" i „przeciw", bo wcale nie jest powiedziane, że po zmianie będzie ci łatwiej. Ale - będąc studentką studiów dziennych nie zarejestrujesz się jako bezrobotna, a to pozbawia jednak pewnych świadczeń. Niestety, nie wystarczy mieć dziecko, żeby przejść na urlop macierzyński czy wychowawczy. Potrzebne jest jeszcze stałe zatrudnienie. A większość studentek, zwłaszcza ze studiów dziennych podejmuje najwyżej prace na umowę zlecenie lub inną dorywczą formę zarobkowania. To za mało, żeby dostać urlop, czy chociażby zasiłek macierzyński.
Kolejną możliwością jest złożenie wniosku o tzw. IOS, czyli indywidualną organizację studiów. A taka propozycja jak najbardziej umożliwia młodej mamie połączenie wszystkich obowiązków, gdyż najczęściej nie wymaga się od studentki z dzieckiem regularnego chodzenia na zajęcia. Za to daje się możliwość indywidualnego umawiania z wykładowcami na zaliczenia i egzaminy.
Młode mamy i pomoc finansowa
Bez stypendium, bez zasiłku, bez możliwości podjęcia pracy - macierzyństwo na studiach pod względem finansowym maluje się niewesoło. Są wprawdzie kredyty studenckie, ale z kredytami bywa tak, że prędzej czy później trzeba je spłacić. I to z procentami, bez których w banku teraz nie da się obejść. Dla młodych matek i ojców pożyczka może jednak okazać się ostatnią deską ratunku na samodzielne i w miarę godne życie..
Warto też napisać podanie o zapomogę losową czy inną pomoc finansową w postaci choćby stypendium socjalnego, bo zdarza się, że nawet jeśli nie będziesz spełniać kryteriów, uczelnia znajdzie fundusze by ci trochę pomóc (oczywiście nie każda szkoła wyższa, bo nie jest to regułą). Nie nastawiają się na duży zastrzyk gotówki, raczej na niezbyt wysoką kwotę.
Można połączyć macierzyństwo z kontynuacją studiów. Nie będzie to proste, ale jest możliwe i są młode mamy, które mogą to potwierdzić własnym przykładem. To wspaniale, ze nie musisz rezygnować z własnych planów, marzeń i ambicji. Tylko musisz pamiętać, że im teraz jest ci trudniej, tym bardziej będziesz z siebie dumna, gdy wreszcie otrzymasz upragniony dyplom. A wiesz, co w tak wczesnym macierzyństwie jest najwspanialszego? To, że gdy skończysz studia, to twoja pociecha będzie już odchowana i powędruje do przedszkola. Dzięki temu strat w zawodzie będziesz miała łatwiejszy od koleżanek, które po ukończeniu studiów urodzą dziecko. Ty będziesz koncentrowała się na karierze zawodowej, a one zajmą się zmienianiem pieluch, wiec warto teraz zacisnąć zęby i marzyć o lepszych czasach, które na pewno nadejdą. Tylko nie poddaj się zwątpieniu i nie rezygnuj.
Praca konkursowa naszej internautki
Ty też możesz wziąć udział w naszym konkursie. Szczegóły znajdziesz TUTAJ.
Polecamy także teksty:
WAKACYJNY STAŻ POCZĄTKIEM KARIERY
SZKOŁA RODZENIA PRZYJAZNA MAMIE I DZIECKU
CENTRUM DLA MAMY I DZIECKA
CENTRUM ZABAW PRZYJAZNE DLA DZIECI
HOTEL PRZYJAZNY MAMIE I DZIECKU
MŁODE MAMY W SHOW BIZNESIE
MŁODA MAMA NA FITNESSIE
NASTOLETNIE MATKI
PORADNIK DLA STUDENTA - JAK ZNALEŹĆ KĄT DLA SIEBIE
JAK POKONAĆ TRUDY MACIERZYŃSTWA - PORADNIK DLA MŁODEJ MAMY