Chciałam opisać moją sytuację i zapytać czy możliwe jest poronienie;(
a więc :
w środę dwa tygodnie temu uprawiałam z chłopakiem seks bez zabezpieczenia i już następnego dnia zaczęłam myśleć czy zostane mamą... w 5 dniu od przypuszczalnego zapłodnienia zrobiłam test ciążowy i wynik był negatywny - potem przeczytałam w internecie że to za wcześnie aby test wykrył ciążę. więc chciałam jeszcze zaczekać i kupić nowy. ale 9 dnia od najprawdopodobniejszego zapłodnienia zaczęłam krwawić. miesiączkę miałam ostatnią 19 lutego. trwała 10 dni,miałam straszne bóle brzucha i krwawienie było obfite. lecz to krwawienie dostałam jak dobrze pamiętam 5 dni po 19 marca i właśnie ta spóźniająca sie miesiączka utwierdzała mnie w przekonaniu że bede mama. ale gdy zaczęło sie krwawienie zaczełam myśleć,że jednak nie jestem w ciazy i to normalna miesiaczka. ale czy mozliwe jest ze to poronienie?! krwawie dosyć dziwnie.. wieczorem i w nocy wcale ale w dzien obficie,ostatnio ze skrzepami,ale bylo ich pare ok.5...i nie były za duże. ból brzucha miałam tylko raz taki silniejszy (ale jak na moje miesiaczkowanie słaby) i dwa razy lżejszy,a tak to nie boli mnie wcale brzuch co nie zgadza sie z moim miesiaczkowaniem... krawie dzisiaj 5 dzien. co to może być ?:( dodam,że nie miałam omdleń,ani bólów krzyża. tylko krwawienie i lekkie bóle brzucha. poroniłam? ;(;(
powiem jeszcze,że jestem młoda ale dziecko chciałabym urodzić,a poronienie na pewno silnie przeżyję!!!