W takich krytycznych momentach włączam trzeci bieg, pędzę do pobliskiego sklepu i kupuję składniki na szybkie danie:
- pół kilo podgardla
- pół kilo boczku
- pół kilo grochu łupanego
- pół kilo ziemniaków
- 2 puszki pomidorów
- słoiczek przecieru pomidorowego
- czosnek
- makaron spagetti
Wpadam do domu z powrotem i zaczynam działać.
Do dużego garnka wlewam wodę i wrzucam groch, 3 listki laurowe, pół główki czosnku i łyżkę soli oraz 3 kostki bulionu warzywnego (oj wiem, niezdrowe, ale szybkie w użyciu). Podpalam gaz.
Odkrajam tłustą część podgardla i wrzucam do garnka, resztę kroję w kosteczkę (chyba, że mi się nie chce), kroję również w kostkę ziemniaki i też wrzucam.
Następnie żegnam Panią Zupę i idę sprzątać. Wpadnę tylko od czasu do czasu przemieszać, żeby nie przywarło.
20 minut przed godziną zero, wracam do kuchni i nastawiam wodę na makaron. Następnie stapiam na patelni boczek pokrojony w kostkę. W międzyczasie do małego garnka wrzucam pomidorową zawartość puszek, słoik przecieru i trzy, cztery zmiażdżone ząbki czosnku. Potem stopiony boczek. Na tłuszcz pozostały z boczku wsypuję czubatą łyzkę mąki i zasmażam. Dodaję do gotującego się sosu.
W międzyczasie zagotuje sie spagetti.
W ten sposób mamy przygotowany obiad oraz udaje nam się nawet posprzątać! Ha! Grunt to nie wpadać w panikę. Miłego wieczoru!
Artykuł napisany przez naszą Internautkę: Klaudię Maksę
* Twój teskt także może zostać opublikowany! Wystarczy, że się zarejestrujesz! Następnie uzupełnij Dane konta, abyś mogła stworzyć swój blog i pisać artykuły. Najlepsze teksty zostaną przez nas wyróżnione na stronie.