- Cześć. Dorota nie wróciła jeszcze z pracy? - zapytałam zdziwiona widząc w drzwiach jej męża.
- Wróciła, ale pojechała do jakiejś hurtowni po, jak się wyraziła, wiosenny zastrzyk energii. Chodź i poczekaj na nią, powinna zaraz wrócić.
Weszłam do kuchni a Kacper zaczął robić kawę. Po chwili trzasnęły drzwi wejściowe, nastał hałas i do kuchni weszła Dorota ze zgrzewką soku marchwiowego dla dzieci w litrowych butelkach.
- Kacper, zjedź na dół, w samochodzie jest drugi karton, nie miałam się jak zabrać.
Małżonek Sympatyczny wyszedł a ja rzuciłam okiem na soki.
- Dwadzieścia litrowych soków marchwiowych, w aucie drugie tyle... Przedszkole Pawełka wpadło w kłopoty finansowe...? - zapytałam zaczepnie.
- Coś ty! To soki dla mnie.
- Ale to są soki dla dzieci!
- No to co. Są wartościowe dlatego, że są dla dzieci właśnie.
- I zamierzasz pić litr soku dziennie?
- Tak. Marchew ma między innymi dużo witaminy B, PP i C, beta-karoten, wspomaga wytwarzanie pigmentów. Dostarcza ważnych związków mineralnych, takich jak wapń, żelazo, fosfor, miedź, cynk, molibden, magnez, jod oraz potas Jednym słowem lepszy wzrok, lepsza skóra, włosy i paznokcie. - Dorota wyrecytowała mi bez zająknięcia mądrą teorię.
- No ale po co ci dziennie pić aż takie ilości? Spokojnie wystarczy ci szklanka tego soku. Efekt będzie podobny, a nie nabawisz się żółtego koloru skóry. Poza tym obrzydzisz sama sobie marchew.
- Jak jesteś taka mądra, to powiedz czym można zastąpić marchew. - odcięła się poirytowana koleżanka.
- Po co masz ją zastępować? Marchew jest odżywcza, że tak powiem, w różnych postaciach. W sokach, gotowana i na surowo. Żongluj sposobami przyrządzania, to ci się nie znudzi.
- Nie cierpię marchewki z groszkiem! To co? Tylko surówka z jabłkiem mi przychodzi na myśl.
- Potrawka. Znasz przepis?
Po 2 marchewki na osobę zetrzeć na tarce na dużych oczkach, wsypać na patelnię z rozpuszczonymi 2 łyżkami masła, dodać szklankę wody i łyżkę cukru i dusić pod przykryciem aż zmięknie. Kiedy zmięknie wsypać garść mąki, wymieszać i zasmażyć z 2 minuty. (Cukru się nie czepiaj. Na osobę przypadnie może pół łyżeczki, więc nie jest to powalająca liczba pustych kalorii, a poprawia smak)
A przepis na czerwone kopytka znasz?
Marchew ugotować i zemleć w maszynce. Dodać mąki i soli. Zagnieść ciasto jak na kopytka, w ogóle czynić dalej jak z kopytkami. Nie dodawać jajka, bo marchew się sama sklei. Podawać z masełkiem. Super potrawa dla dzieci. Możesz jeszcze dodać startą marchew zamiast cebuli do placków ziemniaczanych. Smak będzie podobny, zmieni się tylko ich kolor.
- Jak widzisz marchewka chodzi w niejednej sukience. Żeby się wzmocnić nie musisz polegać na sokach dla małych dzieci.
- No nie.
- No:)
Zobacz także:
Przepis na ciasto marchewkowe
Tekst napisany przez naszą Internautkę: Klaudię Maksę
WIOSENNY KONKURS W-SPODNICY.PL
* Twój tekst także może zostać opublikowany! Wystarczy, że się zarejestrujesz! Następnie uzupełnij Dane konta, abyś mogła stworzyć swój blog i pisać artykuły. Najlepsze teksty zostaną przez nas wyróżnione na stronie.
Weź udział w naszym wiosennym konkursie i wygraj wspaniałe nagrody!