W pewne wczesne letnie popołudnie...
Syn Senior zajął laptopa bez żadnego starcia zbrojnego z bratem i pracował nad strategią gry komputerowej, którą notabene dostał na Dzień Dziecka Junior.
Junior z kolei okopał się chyba wszystkimi poduszkami będącymi na stanie gospodarstwa domowego i rozpracowywał teorię zawartą w "Księdze magii", którą notabene dostał z takiej samej okazji Senior.
Na kanapie przed telewizorem małżonek osobisty brzęczał odchudzającym pasem wibrującym, który notabene sprezentował na urodziny mnie.
A ja natomiast nie chcąc burzyć tej rodzinnej sielanki zrobiłam sobie kawę i zasiadłszy wygodnie w fotelu oddałam się lekturze "Kursu photoshopa", którego notabene ofiarowałam w prezencie imieninowym Małżonkowi Osobistemu.
I nagle padł strzał, a właściwie strzałów trzy.
- Zjadłbym coś, tylko nie wiem co..... - zwerbalizował myśl Junior, a ja profilaktycznie bardziej wnikliwie zajęłam się lekturą
- Ja też, powiem szczerze, zjadłbym coś konkretnego - Małżonek dodał swój bas do rodzinnego chóru, a ja nagle odkryłam, że obróbka zdjęć cyfrowych może być moim powołaniem.
- A za mną od paru dni chodzą gołąbki - dodał szczerze, aż do bólu Senior
- O!!! Gołąbki! To jest to, co tygryski lubią najbardziej! - podsumował Osobisty.
- No chyba się nie słyszycie! - oderwałam się chcąc nie chcąc od świata fotografii cyfrowej - Trzydzieści pięć stopni na dworze, a wy sobie życzycie gołąbków? Że niby mam teraz ruszyć do kuchni i spędzić w tym upale co najmniej dwie godziny przy garnkach? Wiecie co? Jesteście bez serca!
- O matko, Klaudia, a czymże zasłużyła sobie twoja rodzina na taką krytykę! - Dorota wyrosła jak spod ziemi - przepraszam, że weszłam bez zaproszenia, ale pukałam i nikt mnie nie słyszał.
- Daj spokój. Mają chęć na gołąbki. W taki upał...
- A masz mielonkę, ryż i słodką kapustę?
- Dorota!!!
- Oj cicho. Złościsz się, jakbyś mnie nie znała. Ty oszukujesz w kuchni, a ja gotuję na skróty. Chłopaki, który zaczął, z tymi gołąbkami?
Trzy pary oczu wydały Juniora.
- Ok. Biegnij do sklepu po składniki:
- 1 kg mielonego mięsa wieprzowego
- 2 torebki sosu pomidorowego w proszku
Sposób przygotowania:
Kapustę trzeba teraz ugotować w osolonej wodzie z ryżem (oszczędność czasu i energii plus nadajemy posmak ryżu), ostudzić , drobno poszatkować i bardzo dobrze odcisnąć.
Następnie do mielonki dodać ugotowany ryż, jajka, zmiażdżone ząbki czosnku i przygotowaną kapustę. Wyrobić na masę na tyle zwartą, żeby móc uformować kotlety. (jeśli jest za rzadka dodać bułki tartej).
Potem uformowane kotlety obtoczyć w mącę, obsmażyć lekko z obu stron na patelni i wrzucić do garnka z przygotowanym sosem pomidorowym (żeby było więcej sosu, można dodać słoiczek przecieru pomidorowego, dolać wody oraz dodać oregano, czosnek i sól.
- No i widzisz? W niecałą godzinę masz prawie - gołąbki na dwa dni.
- Faktycznie. Kotlety mają smak gołąbków! Dla mnie pomysł rewelacja.
Smacznego!
Zobacz także:
Pyszności z mięsa mielonego
Bigosik w wersji light
Przepis naszej Internautki: Klaudii Maksy