Nowości w asortymencie AGD ułatwiają życie, zadziwiają i zachwycają. Pojawił się piekarnik parowy - idealne rozwiązanie dla wielbicieli lekkiej i zdrowej kuchni. I co bardzo istotne - nie przypala potraw. Piekarnik super nowoczesny, elegancki, ale taki, w którym nie można upiec ciasta. A czasem jakąś wyjątkową słodkość chciałoby się zaserwować rodzinie. Zwłaszcza z okazji specjalnego święta, choćby słodkiego Dnia Zakoczhanych. I cóż ma zrobić idealna gospodyni? Musi zadowolić się sporządzeniem ciasta nie wymagającego pieczenia. Tak jak tort czekoladowo-toffiowy.
Składniki:
3 paczki herbatników (mogą być zwykłe, maślane, albo nawet razowe),
1 puszka skondensowanego mleka słodzonego,
2 czekolady gorzkie,
Orzechy - mieszanka (nerkowce, ziemne, pistacjowe),
650 ml mleka,
1 Budyń o smaku waniliowym Dr. Oetkera,
1 Krem do Tortów o smaku toffi Dr. Oetkera ,
ewentualnie 100g masła
Opis wygląda na bardziej skomplikowany niż jest rzeczywiste wykonanie.
Tortownicę smarujemy odrobiną masła - ale TYLKO boki i owe boki posypujemy pokruszonymi herbatnikami. Zwykle jakiś się w paczce połamany już trafi. Dno wykładamy herbatnikami. Jeśli mamy ochotę, to możemy zastąpić zwykłe herbatniki malutkimi Leibniz mini (herbatniki noszą swoją nazwę na cześć Gotfryda Wilhelma Leibniza, który wymyślił między innymi rachunek różniczkowy. Liczby do dziś są bardzo ważne dla herbatników maślanych Leibniz. Mają one 52 ząbki - ząbek więcej lub mniej oznacza podróbkę. Oczywiście nie do tyczy to wersji mini).
Do garnka wlewamy mleko skondensowane. Koniecznie musi być słodzone - w torcie nie należy liczyć kalorii, a po za tym ten cukier w mleku decyduje o powodzeniu. Zapalamy gaz, albo podkręcamy prąd i do podgrzewającego się mleka wkruszamy czekoladę. Czekolada musi być gorzka. Im większa zawartość w niej kakao, tym lepiej. I wybierzmy najlepszą jaka nam w ręce wpadnie. Mieszamy i mieszamy, aż powstanie jedna masa. Do masy wrzucamy pokrojone w kawałeczki orzeszki. I mieszamy. Masa pod wpływem temperatury zgęstnieje. Wtedy ostrożnie wykładamy ją z garnka na herbatniki (napisałam „wyjmujemy", bo przestaje ona być lejąca, a jest bardziej ciągnąca, jak czekoladowe toffi z orzeszkami). Wyrównujemy, wygładzamy. Rozkładamy warstwę herbatników.
Przygotowujemy budyń według przepisu. Do czego wykorzystujemy 350 ml. mleka. Jeśli chcemy by tort był „bogaty" (czyt. tłustszy), do gotowego budyniu dokładamy 100 g miękkiego masła i miksujemy całość na gładką masę. Osobiście wolę wersję bez masła. Masę budyniową rozkładamy na herbatnikach. Wyrównujemy, wygładzamy. Rozkładamy warstwę herbatników. I czekamy, aż masa całkowicie wystygnie.
Do wysokiego naczynia wlewamy 300 ml schłodzonego mleka, wsypujemy Krem do Tortów o smaku toffi Dr. Oetkera , miksujemy przez chwilę na najniższych, a następnie przez 2 minuty na najwyższych obrotach. Gotowy krem rozkładamy na herbatnikach. Gotowy tort wkładamy do lodówki. A potem delektujemy się smakiem nie myśląc o kaloriach, bo już pisałam, że Krągłe biodra oznaką zdrowia są. A ponieważ ten tort jest wybitnie słodki, to najlepiej smakuje do espresso bez mleka i cukru.