Pewnego dnia bardzo się zdziwiłam, kiedy moja francuska znajoma zamiast wertować notes z telefonami usług gastronomicznych, wysłała mnie do sklepu po składniki, żeby przygotować coś dla gości. Do godziny zero zostało wprawdzie całe 120 minut, ale w międzyczasie znajoma zamierzała ufarbować sobie włosy (tak, tak Francuzki też farbują włosy w domu..) i zrobić ciasto. Jeszcze dodam, że w tamtych czasach z kuchnią pod względem wyczynowym miałam niewiele wspólnego, jak na szaloną studentkę przystało ;)
Ad rem. Znajoma określiwszy pokazowe danie w wolnym tłumaczeniu, jako sztuka mięsa na winie wysłała mnie do sklepu za rogiem po następujące składniki
1 ½ kg łopatki
2 puszki kukurydzy konserwowej
2 słoiki pieczarek marynowanych (u nas widziałam tylko w małych słoikach, więc tych słoików będzie potrzeba 3-4)
2 małe słoiczki kiełków soi
4 duże cebule
5 marchewek
Masło
Szklanka czerwonego wina wytrawnego.
Sól, pieprz ziołowy, majeranek
Mięso obmyć, natrzeć solą, pieprzem i majerankiem i odstawić na 20 minut. W międzyczasie w bardzo dużej gęsiarce rozpuścić masło i zeszklić cebulę na blado złoty kolor. Wrzucić pokrojoną w plastry marchew, podsmażyć razem z cebulą jeszcze przez 5-7 minut. Następnie włożyć mięso w jednym kawałku i dodać pozostałe składniki oraz wino i dwie szklanki wody. Wszystko dusić aż do momentu, kiedy mięso zmięknie, jeśli zabraknie wody, dolać.
Danie ma specyficzny, delikatny smak. Najlepiej smakuje z ryżem, na który wykładane są podduszone warzywa z sosem.
Jeśli mięso jest świeże, to czas przygotowania wynosi około 2 godziny, przy czym danie robi się praktycznie samo.