W deszczu przychodzi w kaloszach
pora na przetwory. Na jej widok uśmiechamy się serdecznie, bo dźwiga kosze słodkich truskawek. Wiele z nas przecież bardzo lubi
dżemy truskawkowe i chętnie robi ich zapas na zimę. Zdarza się jednak, że one wychodzą nam mdłe, bez wyrazu. Oto przepis na
konfitury truskawkowe z kawą, które zaskoczą nas wyraźnym smakiem i sprawią, że nawet w zimie poczujemy się jak w czerwcu.
- Cześć! Przyniosłam wam słoik dżemu truskawkowego! - Dorota krzyknęła już od progu - Wczoraj zrobiłam piętnaście słoików! W nocy! Powiedzcie, że jestem wiel...
- O, ten będzie siedemnasty. - Małżonek Osobisty wyjął z ręki Doroty słoik i postawił obok moich szesnastu słoików wiadomo czego.
- Ech... Człowiek chciał zabłysnąć a tu klapa. - Doris usiadła na taborecie.
- No nie wpadaj już w takie doły koleżanko. Mamy początek sezonu truskawkowego, więc pora na przetwory.
- Mamo, pani Monika do ciebie - do kuchni wpadł Senior ze słuchawką w ręce.
- Cześć. Klaudia, wiesz gdzie jest Dorota? Pukam do drzwi i nikogo nie ma w domu.
- U mnie - spojrzałam na zakłopotaną minę Doroty. - Przyszła pożyczyć cukier. Mieszkam dwa piętra niżej, pod 30. Zapraszam na kawę przy okazji.
- No już się przestraszyłam, że o mnie zapomniałaś - Monika odetchnęła z ulgą. A, coś wam przyniosłam. Słoik dżemu truskawkowego od pani Stasi.
- Osiemnaście - skrupulatnie przeliczył Senior. - Proponuję zjeść jeden od razu. Możemy, prawda mamo?
- W sumie tak. Mam świeżutki wek i masło. Do tego zaparzę białą herbatę.
- To który jemy? - Junior wyrósł spod ziemi. - Dżem mamy, pani Doroty, czy pani Stasi?... Mamo, a dlaczego wasz dżem jest taki blady a ten, co przyniosła pani Dorota ma taki intensywny kolor?
Wszyscy podeszliśmy do stołu i przyjrzeliśmy się słoikom. Rzeczywiście ten ostatni na oko był jakiś inny. Był rzadszy, ale istotnie miał kolor bardzo wyraźny.
- Dlatego, że to nie jest dżem, tylko konfitury. - wyjaśniła Dorota - Tak przynajmniej mówiła pani Stasia. Prawdziwe. Z łyżką wigoru.
- Z łyżką czego? Wigoru? Wiecie co, otwórzmy ten słoik i przekonajmy się o co chodzi tak naprawdę pani Stasi.
- Dobre! Nawet bardzo! Ale co tu jest dodane, że konfitura ma tak wyraźny smak?
- Nie mam pojęcia. Nasz dżem przy tym tutaj jest zwyczajnie mdły.
- Oj dziewczyny, zaraz zadzwonię i zasięgnę informacji u źródła! - Monika wyszła na balkon łapać zasięg komórką.
- No nie uwierzycie! Wiecie jak takie konfitury się robi?
- No mów.
- Przede wszystkim bardzo prosto i zaskakująco, że tak powiem.
- Monika, do rzeczy please...
- Oto przepis na konfiturę z truskawek.
3 łubianki truskawek wyszypułkować i dokładnie oczyścić. Wrzucić do wielkiego garnka i wlać szklankę wody. Następnie gotować na małym ogniu tak długo, aż zostanie 1/3 objętości z tego, co było. Następnie wsypać ¾ kg cukru i gotować z jakieś piętnaście minut stale mieszając. Kiedy powierzchnia konfitury będzie szklista i przy mieszaniu pulpa będzie odchodzić od garnka wlewamy, uwaga-to jest sekret intensywnej barwy i wyraźnego smaku, trzy łyżki kawy rozpuszczalnej lub kawy z ekspresu. Następnie konfiturę wlewamy do słoików, zakręcamy i przewracamy do góry dnem.
- Niesamowite. Kto by pomyślał, że kawa może tak poprawić smak.
- Prawda? I poprawia bardzo. I dziwne, bo wcale tej kawy nie czuć.
P.S.
Zrobiłam jeszcze parę słoików takich konfitur. Mnie też się udały. Zatem uczciwie polecam ten przepis. Pozdrawiam.
Wypróbuj przepis na DŻEM TRUSKAWKOWY...
i inne PRZEPISY Z TRUSKAWKAMI
Przepis wyróżniony przez redakcję