I coś w tym musi być atawistycznego, skoro tłumy facetów, których przez cały rok siłą ni postępem do kuchni zagonić nie można, podczas okresu grillowego, uważają za świetną rozrywkę sterczenie godzinami przy dymiącym ruszcie. W sobotnie czy niedzielne przedpołudnie ukochany nas mężczyzna odwali za nas pracę przy przygotowywaniu posiłku i do ze śpiewem na ustach, skoro będzie miał w perspektywie możliwość poszpanować ze szczypcami obok współczesnego paleniska na świeżym powietrzu. W końcu nie na darmo amerykańskie filmy wpajają w nas przekonanie, ze grillowanie jest nie mniej męską rozrywką niż rugby. Jeśli więc chcesz odpocząć na leżaczku, napawając się przy okazji widokiem męża krzątającego się przy obiedzie, zarządź grilla.
STOP. Tutaj czas na chwilę refleksji. Chcesz przeżuwać niekończący się w Twoich szczękach kawałek karkówki? Marzy Ci się ociekający tłuszczem kawałek kiełbachy? Na pewno nie. Dlatego proponuję grillowane frykasy, wymagające nieco więcej wysiłku, za to po konsumpcji powracające we wspomnieniach a nie w pieczeniu w dołku. Dlatego czas na kurczakowe kulinarne wariacje.
Kurczak grillowany na trzy sposoby:
Żeby wszyscy najedli się „po uszy", kupujemy po 5 skrzydełek lub 5 podudzi lub po 2 całe udka kurczaka na osobę.
Bejca1 - kurczak po chińsku:
1 łyżka białego wina (najlepiej wytrawnego, ale półwytrawne też może być. Najlepiej wybrać smaczne, wtedy, gdy mąż szaleje przy ogniu, żona może go podziwiać z kieliszkiem wina w ręku i z nieustającym zachwytem w oczach),
1 łyżka sosu sojowego,
1 ząbek czosnku,
Pół łyżki miodu,
50 ml oliwy z oliwek.
Przygotowujemy ze wszystkich składników bejcę. Czosnek rozdrabniamy. Mięso po oczyszczeniu zalewamy bejcą i odkładamy na co najmniej 5 godzin w chłodne miejsce. Przed pieczenie, osączamy z bejcy i grillujemy po ok. 10 minut z każdej strony.
Bejca 2 - kurczak w piwie:
100 ml jasnego piwa,
1 łyżeczka suszonego tymianku,
2 ząbki czosnku,
sól, pieprz
Tutaj mamy prościej i przyjemniej. A to oznacza, ze od początku do końca każdy mężczyzna sobie poradzi bez naszej pomocy. Wystarczy wymieszać wszystkie składniki bejcy i zanurzyć w niej mniejsze kawałki kurczaka. Po kilkunastu godzinach (czyli na drugi dzień) marynowania układamy skrzydełka lub pałki na ruszcie i pieczemy po ok. 10 minut z każdej strony. Należy jedynie pamiętać, żeby polewać pieczone mięso od czasu do czasu resztką marynaty.
Bejca 3 - najbardziej pracochłonna:
1 szklanka bulionu (oczywiście możemy zrobić go z kostki rosołowej, ale może nam został po wczorajszym obiedzie),
1 łyżka imbiru w proszku,
1 łyżka miodu,
1 łyżka sosu sojowego,
Odrobina chili,
2 ząbki czosnku, sól
Do wywaru dodajemy przyprawy: sól, miód, sos sojowy i ostrą paprykę oraz rozgnieciony czosnek. Imbir sproszkowany zalewamy szklanką wrzącej wody i odstawiamy na ok. 15 minut, a potem odcedzamy. Odcedzony płyn dodajemy do gotującego się wywaru z dodatkami i gotujemy 20-30 minut. Dodajemy skrzydełka i gotujemy 10 minut. W czasie gotowania wywar odparowywuje się a mięsko pokrywa się złotą glazurą. Należy przestać gotować skrzydełka lekko twarde, bo przecież będą jeszcze obrabiane.. UWAGA: skrzydełka, w tej postaci czyli w glazurze, mogą leżeć nawet KILKA DNI w lodówce. Czyli można je przygotować dużo wcześniej, w dniu, kiedy i tak gotujemy jakiś obiad, przy tak zwanej okazji. Tak przygotowane skrzydełka układamy na rozgrzanym grillu i opiekamy na złoto. Udka dłużej obgotowywujemy - ok. 40 minut.
Do takich dań z kurczaka wystarczy surówka - nawet najprostsza (choćby mizeria czy pomidorek z cebulką) i pajda świeżego chlebka. Oraz zachwyt żony. A wtedy mąż przy kolejnym grillowaniu będzie porywał się za coraz wymyślniejsze dania z rusztu.