Posiłek przygotowany dla dziecka powinien wyglądać estetycznie i apetycznie, czyli prościej mówiąc, ładnie i smacznie. Niestety, często nawet takie ładne danie nie jest atrakcyjne dla małego grymaśnika. A latem, gdy gorąco i nikomu nie chce się jeść, to dopiero sztuka zachęcić niejadka do konsupcji.
Naprawdę nie musisz wykrawać zwierzątek z marchewki, ani konstruować żaglowców z parówek, jajek, sera i sałaty, ani lepić myszek z twarogu. Takie rzeczy są świetne, ale pracochłonne, a przyznasz, że nie zawsze jest na to czas... Latem, na szybko, zaproponuj swojemu małemu smakoszowi... kanapkę z muchomorem!
Tu, Droga Czytelniczko/ Miły Czytelniku pomyslisz: "Chyba za dużo przebywała na słońcu albo szaleju się najadła!"
Ha, wcale nie oszalałam! Wcale bowiem nie zamierzam karmić dzieci trującym (śmiertelnie!) grzybem, ale odwołuję się do niezmierzonej wyobrażni. Dziecka i opiekuna, który robi mu papu ;-)
Oto przepis na kanapkę z "muchomorem" :
kromki chleba/ połówki bułki
masełko
liście sałaty
plasterek wędliny /żółtego sera (opcjonalnie )
pomidor
majonez dekoracyjny w tubce (taki jak kechup)
Robimy kanapkę jak zwykle: smarujemy chlebek masełkiem, kładziemy sałatę, wędlinę, ser, gruby plaster pomidora. Wykonujemy majonezem kilka pięknych kropek - jak to na muchomorze bywają.
Rekomendujemy dziecku nasze zwykłe-niezwykłe dzieło. Będzie zajadało, aż mu się będą uszy trzęsły!
Super byłoby zaangażowac dziecię do robienia takich kanapek i uruchomienia wyobrażni. Bułki to przecież kamienie znalezione w polu, które smarujemy torfem (masło), wędlina to nic innego jak kawałki kory, a sałata- to mech.. itp.
Jeszcze tylko szczypta gwiezdnego pyłu (pieprzu) i smacznego!