Latem,gdy żar z nieba leje się bez przerwy napewno nie mamy ochotę na gotowanie /ja tak mam/
Ale niesety jak się ma domu samych chłopów,głodomorów i na dodatek tak się złożyło,ze pies -chłop i kot-chłop-chociaż wysterylizowany to nie ma wyjścia.Trzeba chociaż od czau do czasu zawinąć rękawy podkoszulka i stanąć w kuchni przy przysłowiowych kotłach!Moi panowie nie gustują w kuchni lekkiej jak puch i cienkiej jak woda.U nich nawet naleśniki powinny mieć kawał kości w swoim składzie.Skąd się u nich to wzięło?Cholerka nie wiem-podmienili mi w szpitalu czy co?I tak moje kochane kobietki w wakacje też gotuję.Pichcę ,smażę,piekę i ...Końca nie widać.Ale wycwaniłam się nieco i część potraw tylko przygotowuję,resztę za mnie robi piekarnik lub grill.Zupki,zupeczki gotuję w większej ilości i gorące wlewam do słoika,po czym szczelnie zakręcam,odwracam do góry "kołami"/słoiki oczywiście /i wrzucam do lodówki.Następnego dnia gotuję inną zupę i tak samo-sru do lodówki słoiczki.Po kilku takich sesjach z zupą w tle mam w lodówce urozmaicone posiłki na następny tydzień.Najlepszą potrawą jednak,która idzie u mnie jak burza jest pstrąg z nadzieniem orzechowym.Psrąga przygotowuję szybko ,układam w naczyniu żaroodpornym i ..reszta robi się sama.Potem tylko jakieś fryty,lub jak kto woli kawałek buły,surówa i chłopiska stękają z rozkoszy odchodząc od stołu.Podaję przepisik na mojego pstrąga.
4 pstrągi patroszymy i pozostawiamy z głowami.Obtaczamy w zalewie ,którą robi się mieszając ze sobą 4 łyżki oliwy z sokiem z dwóch cytryn,z roztartym ząbkiem czosnku,pieprzem i solą.Obtaczamy rybę w zalewie i odstawiamy na dobre pół godziny w chłodne mejsce.Na patelni smażymy cebulę ,pokrojony drobniutko strąk czerwonej papryki ,2 łyżki posiekanej pietruszki i 10 dkg pokrojonych orzechów włoskich.Podsmażamy jakieś 5 minut razem wszystkie składniki.Gdy ostygna nadziewamy farszem pstrągi,spinamy i wrzucamy rybę do diobrze wysmarowanego masłem naczynia do zapiekania.Pozostało nam,tylko fyrtnąć rybę do piekarnika odczekać czterdzieści minut i pałaszować najlepiej na świeżym powietrzu.!.