- Ale upał! - stęknęła Dorota wysiadając z samochodu i wyciągając siatki z zakupami.
- Dzwonił Kacper i chciał z tobą rozmawiać.
- Toż przecież nie minęło przecież półtorej godziny, kiedy wyszłam z domu!
- Nie wiem, Doris, kazał ci oddzwonić.
- Dobra, dobra. Oddzwonię. Tylko wsadzę ryby do lodówki.
- Jakie ryby kupiłaś?
- Tusze makreli.
- Tusze makreli? Na obiad będziemy jadły kanapki z makrelą? O, masz, pewnie Kacper dzwoni - wyciągnęłam komórkę z kieszeni i podałam właścicielce.
- No cześć... Co? Wpadniesz na działkę na obiad?... Okej, okej tylko się określ .. Co?.... Po szpachlowaniu? O 16.00. Dobra, czekam. Pa, pa...
- To może ja teraz skoczę po coś na obiad, co? - zapytałam się z małym zapałem.
- Po co. Przecież kupiłam makrelę.
- Kanapki na o...
- Klaudia, obudź się, kupiłam tusze. Wiesz, wyglądają jak żywe, tylko, że są martwe... - Dorota bardzo obrazowo wyjaśniła mi szczegóły.
- A wiesz, że nie miałam pojęcia, że makrele można kupować w innej postaci, jak wędzona?
- Ja też nie wiedziałam, ale kiedyś, jak narzekałam na wysokie ceny ryb, to pani Stasia poleciła mi właśnie makrelę. I wyobraź sobie, że kilogram kosztuje w granicach 6 - 7 złotych, a smak ma wręcz genialny.
- Ale skoro Kacper ciężko pracuje przy remoncie, powinnaś mu dać raczej sycący obiad. Jak to zrobisz na działce?
- Sycący obiad na działce? Mnie to rybka! Chodź pomożesz mi. Tam, na rogu warzywnika rosną pory. Zerwij dwa duże, albo trzy małe. Do tego skubnij po gałązce z kilku selerów oraz wyrwij 4-5 cebul. Zerwij także cukinię i parę pomidorów. Ja w tym czasie wypatroszę ryby.
Do mojej ulubionej patelni wleję olej, rozgrzeję i położę tusze do góry brzuchami. Następnie przykryję je pokrojoną w plastry cebulą, przy czym kilka plasterków włożę w rozcięcia. Następnie oczyszczę i pokroję drobno pora i umyję gałązki selera. Sparzę pomidory i pokroje je oraz cukinię.
Kiedy to już zrobię, „podbiję" delikatnie ryby na patelni tak, aby cebula znalazła się pod nimi i po bokach. Potem wsypię pokrojonego pora, a na wierzch położę gałązki selera. Przykryję i „ściszam" ogień na mały. Teraz podsmażę na oleju cukinię z czosnkiem, na końcu dodam pomidory, posolę, popieprzę, jeśli znajdę przecier pomidorowy, to dodam i wszystko podduszę. Kiedy ryba zmięknie, obiad jest gotowy. Będzie pycha, zobaczysz.
Wypróbuj także inne PRZEPISY NA RYBY
PRZEPISY NA DANIA Z GRILLA
SZASZŁYKI Z KURCZAKA
Przepis konkursowy naszej Internautki
Ty też możesz wziąć udział w naszym sierpniowym konkursie kulinarnym! Szczegóły znajdziesz TUTAJ