Kuchnia francuska zyskała sobie na świecie renomę oraz sławę kuchni miłosnej. Nie na darmo tak dużo par zaręcza się właśnie we francuskich restauracjach. Warto pokusić się na elegancki wieczór z odpowiednim menu dla podtrzymania atmosfery. Mąż zapewne doceni nasze starania, a zwłaszcza gdy do tej pory karmiony był wyłącznie warzywami, zupą owocową lub ziemniakami z siadłym mlekiem (czyli typowym wakacyjnym menu). I zapewne taka kolacja może przyczynić się do istnego fajerwerku nowych iskier w domowym ognisku, czyli podniesienia temperatury w małżeństwie. A do takich „gorączek" wakacje są najodpowiedniejsza porą.
Na początek proponowałabym zupę cebulową - najbardziej francuską z zup. Można ją znaleźć w każdym bistro w kraju nad Loarą. Przepisów na ten przysmak jest mnóstwo, choćby : Francuskie klimaty czy Ostra zupka.A potem należy zaserwować odpowiednio przyrządzone mięso.
Polędwiczki wieprzowe z sosem serowym - składniki:
- 350 g polędwiczek wieprzowych,
- 1 łyżka masła,
- 3 łyżki wytrawnego białego wina,
- 125 ml. śmietanki,
- 1 łyżka posiekanych ziół (może być majeranek, tymianek, szałwia),
- 120 g sera camembert,
- 1 ½ łyżki musztardy ( w klasycznym przepisie jest musztarda Dijon, ale może być inna),
- Sól, czarny pieprz,
- Natka pietruszki do przybrania
Polędwiczki wieprzowe z sosem serowym - przygotowanie:
Ser camembert obieramy ze skórki i kroimy na plasterki. Mięso myjemy, kroimy w plasterki grubości około 2 cm. Rozbijamy je na grubość 1 cm. Żeby mięso się nie porwało, najlepiej wkładać każdy plasterek w foliową torebkę i tłuczemy gładką stroną tłuczka. Każdy rozbity plaster lekko oprószyć pieprzem. Na patelni rozgrzewamy masło, a gdy zacznie się zrumienić, wkładamy mięso. Każdy plaster smażymy 5-7 minut i w tym czasie raz przekładamy na drugą stronę. Mięsko po usmażeniu musi być sprężyste w dotyku. Przekładamy je na ogrzany półmisek i przykrywamy by nie ostygło. Teraz na tę samą patelnię wlewamy wino i podgrzewamy do wrzenia, jednocześnie mieszając tak, żeby zeskrobać drobinki mięsa, które podczas smażenia przywarły do dna. Kiedy będzie wrzało, dodajemy śmietankę, zioła, mieszamy i wszystko razem zagotywowujemy. Do śmietanki dodajemy pokrojony ser oraz musztardę. Wszystko razem mieszamy. Jeśli sos (po rozpuszczeniu sera) jest za gęsty, dodajemy więcej śmietanki. Sos doprawiamy solą i pieprzem do smaku.
Układamy po kilka plastrów polędwicy na talerzu, polewamy je sosem, przybieramy natką i zaraz podajemy. Z ziemniaczkami lub świeżą bułeczką - np. bagietką. I koniecznie z kieliszkiem czerwonego wina.
Na deser proponuję jeden z najbardziej popularnych deserów francuskich - krem karmelowy. Trzeba go przygotować dzień wcześniej, więc jest idealny bo nie zabiera nam czasu w dzień eleganckiej kolacji, do której przecież trzeba się przygotować. Poniżej delikatniejsza wersja kremu karmelowego, która dopieści kubki smakowe, ale nie spowoduję ociężałości. Dzięki temu dalszą część wieczoru będziecie mogli spędzić aktywnie; tańcząc, spacerując lub odkrywając się na nowo. Mam proporcje na dużą porcję kremu, więc słodkości zostanie jeszcze na następny dzień.
Crème caramel - składniki:
- 250 g cukru kryształu
- 4 łyżki wody,
- 1 laska wanilii,
- 425 ml. mleka,
- 250 ml. śmietanki, kremówki,
- 5 dużych jaj,
- 2 żółtka,
Crème caramel - przygotowanie:
Do rondelka z grubym dnem wsypujemy 175 g cukru, wlewamy 4 łyżki wody i stawiamy na ogniu. Rondelek przechylamy z jednej strony na drugą, aż cukier się nie rozpuści. Doprowadzamy masę do wrzenia i gotujemy bez mieszania - aż cukier się skarmelizuje i masa zbrązowieje. Wtedy natychmiast wlewamy do formy sufletowej ( takiej o pojemności 1 litra). Formę tak przechylamy, żeby karmel równomierną warstwą pokryje dno. Formę z karmelem stawiamy na blaszce do pieczenia. Teraz pora by nagrzać piekarnik do 170 stopni. Laskę wanilii trzeba przekroić wzdłuż na pół. Ze środka nożem zeskrobujemy nasionka do rondelka. Do wanilii dodajemy mleko i śmietankę. Wszystko gotujemy na umiarkowanym ogniu i często mieszając doprowadzamy do wrzenia. Zestawiamy z ognia, przykrywamy i odstawiamy na 15-20 minut. Do miski wybijamy jajka, dodajemy żółtka oraz resztę cukru i ubijamy wszystko 3-4 minuty, aż uzyskamy puszystą apetyczną masę. Teraz ubijamy, łącząc ze stopniowo wlewanym gorącym mlekiem. Na koniec masę jajeczną przecedzamy przez sitko do formy z karmelem i całość przykrywamy folią aluminiową. Do blachy, w której stoi forma z kremem, wlewamy tyle wody, by sięgała ona do połowy wysokości formy. Wszystko razem wstawiamy di piekarnika. Krem karmelowy pieczemy w takiej wodnej kąpieli ok. 45 minut. Test czy deser gotowy: nóż wtykamy około 5 cm od brzegu formy po wyjęciu jest czysty. Formę z kremem wyjmujemy z blachy z wodą. Odstawiamy do ostygnięcia. Po wystudzeniu wstawiamy co najmniej na noc do lodówki. Przed podaniem nożem oddzielamy krem od ścianek foremki. Do otworu formy przykładamy paterę, na której deser będzie serwowany. Odwracamy wszystko do góry dnem formy i ostrożnie ją podnosimy, żeby karmel mógł spłynąć na paterę.
Inny przepis na karmelowy deser znajdziecie w artykule
Pomarańczowo-karmelowa słodycz