Kochanie, pożyczę twoje spodnie
Trend na za duże spodnie zainicjowała jeszcze pod koniec zeszłego lata Katie Holmes - nosząc podwinięte w nogawkach pozornie o dwa numery za duże dżinsy firmy PRPS. Nie trzeba było długo czekać, by w ślad za nią poszły inne gwiazdy: Reese Witherspoon, Nelly Furtado, Jenifer Aniston... każda pokazała się już w takiej kreacji. Tak kreacji - bo nonszalancja i luz są tu jakby pozorne. Obowiązkowo trzeba do takiego stroju dobrać odpowiednie balerinki lub wysokie szpilki. To trend wręcz narzucony przez żonę Toma Cruise'a.
Napumpowane radością
Zaczęło się od tzw. harem pants: sportowych spodni do tańca (a la Sindbad, lub Ali Baba - z luźnym, niskim krokiem). Za oceanem zrobiły furrorę po programie „So You Think You Can Dance" - także u nas lansowali je tancerze ostatniej edycji You Can Dance.
Od inspiracji wschodnio-sportowych projektanci w tym sezonie zaszli dużo dalej: w tym sezonie pumpy, albo spodnie inspirujące się ich fasonem, zdominowały pokazy mody. Mamy wersje dżinsowe, szyfonowe, luźne lub bardziej dopasowane (i zebrane gumką w kostce). Złote, wzorzyste i gładkie. Zasady obowiązują tu dwie: do luźnego dołu trzeba dobrać dopasowaną górę. Do pumpów pasują w zasadzie każde buty: szpilki, balerinki, sandały i saszki.
MODNE PUMPY z pokazu mody MISS SIXTY/ kolekcja: wiosna - lato 2009:


Fot. Dimitrios Kambouris/WireImage.com
Fot. Randy Brooke/WireImage.com
Fot. Randy Brooke/Wireimage.com
Fot. Mark von Holden/WireIamge.com
Fot. Randy Brooke/WireImage.com
Beata Stychno