Szpilki - podstawa garderoby każdej zdrowej kobiety i element, którego nie można mieć w szafie zbyt wiele. Dziś wiele kobiet boi się ich nosić. Tłumaczą się najczęściej tym, że nie umieją w nich chodzić, albo, że bardzo szybko męczą się ich stopy. A prawda brzmi banalnie - nie chcą być wyższe od swoich partnerów. Ku mojemu rozbawieniu mówią to panie, które twierdzą, że ubierają się tak jak chcą i są niezależne od męskiego świata (tak dokładnie, drogie feministki).
Jak to się zaczęło?
Historia tego cudownego wynalazku rozpoczyna się w latach 50. XX wieku. Kobiety, ekonomicznie zmuszane do walki o pozycję w pracy zaczynają nosić buty na bardzo wysokich obcasach. Plusy „wywyższania się" dzięki butom w życiu zawodowym są nieocenione. Wiadomo, że osoby wyższe statystycznie więcej zarabiają i przynajmniej w teorii powinny mieć większe powodzenie w towarzystwie. Pytanie brzmi tylko skąd o tym wiedziały kobiety na dobre 50 lat przed opublikowaniem opisujących ten fakt badań socjologicznych? To na pewno geny.
Rok 1975. Obcasy w stylu princess zakłada „Kopciuszek". Cóż, nietrudno zgubić taki bucik!
Prawdziwy przełom nastąpił jednak stosunkowo niedawno. W 1994 roku, podczas pokazu mody na wybiegu przewraca się Naomi Campbell. Czarnoskóra modelka miała wtedy na sobie buty z 20 cm obcasem. Zapieczętowała tym incydentem okres poszukiwania granicy wysokości słupka.
Fot. Venturelli/WireImage/Flash Press Media
Jaki słupek?
Oczywiście jak najwyższy. Masz 145 cm, 165 cm, a może 180 cm? To bez znaczenia na każdej kobiecie szpilka wygląda idealnie.
Jeśli jesteś niska, zakładasz obcasy, by wysmuklić sylwetkę i daje to niesamowite efekty. Kiedy masz 180 cm wzrostu i założysz „9" to wyglądem modelki, budzisz zazdrość innych kobiet. Szpilki prostują sylwetkę, sprawiają, że nasze nogi optycznie wyglądają smuklej i zgrabniej, a tzw. „podwozie" nie wisi :] .
Szpilki są zdrowe. Stopa nie powinna cały czas być w pozycji poziomej. Lekarze zalecają wręcz chodzenie od czasu do czasu w butach na obcasie.
Problemy ze szpilkami
Niechęć kobiet do szpilek poza wspomnianym męskim akcentem, o czym więcej napiszę później, najczęściej wiąże się z brakiem umiejętności dobierania odpowiednich butów. Słupek, bez względu na wysokość powinien być dobrze wyważony. Inaczej grozi to złamaniem obcasów, lub ich rozchybotaniem, a w najgorszym wypadku wykoślawianiem nóg. Ale to już temat na następny artykuł.
Kolejnym problemem związanym z brakiem umiejętności doboru właściwych butów, może być grubość słupka. A najczęściej jest ona z wiązana ze zbyt długim obwodem łydki właścicielki. Grubsze panie raczej niech unikają bardzo cienkich obcasów. Jeśli jednak w takowe inwestują, to niech wkładają do nich ubrania tuszujące łydki - spodnie, albo dłuższe spódnice. W przeciwnym razie but zamiast podkreślać nogę, szpeci ją.
Największy dylemat na balu
Albo włożyć szpilki i być wyższym od partnera, albo włożyć balerinki i sprawić mu przyjemność. To być może brzmi bardzo błaho, ale większość kobiet ulega opinii innych osób i wybiera drugą opcję. Nie dotyczy to oczywiście kobiet, które mają wysokich partnerów. Wysocy panowie w naszych czasach to unikaty, a znalezienie kogoś, u kogo w parze ze wzrostem występuje jeszcze odrobina tzw. oleju w głowie to prawdziwa misja specjalna.
Drogie panie, wkładając szpilki ukazujecie swoim mężczyznom nie tylko, szkodliwą dla waszych wzajemnych relacji, ambicję dominacji w związku. U panów z nieco mniejszą ilością oleju w głowie, może to wywołać ponad to frustrację, a nawet podwyższyć poziom adrenaliny. Dużo ryzykujecie, ale czy dla szpilek nie watro czasem zgrzeszyć?
Zobacz także:
Aktorka uzależniona od butów
Artykuł napisany przez naszą Internautkę: Adriannę Dobrzyńską
* Twój tekst także może zostać opublikowany! Wystarczy, że się zarejestrujesz! Następnie uzupełnij Dane konta, abyś mogła stworzyć swój blog i pisać artykuły. Najlepsze teksty zostaną przez nas wyróżnione na stronie.