Jeszcze nigdy żadna kobieta nie zrewolucjonizowała aż tak modowego rynku. Żona prezydenta Johna F. Kennedy'ego z kazdym swym publicznym pojawieniem wyznaczała nowe trendy w modzie. To ona właśnie zaczęła nosić krótka spódniczkę sięgającą przed kolano. Wszystkie gospodynie domowe biorąc przykład z Piewszej Damy także skracały swe spódnice, co doprowadziło do mody na mini. Także i charakterystyczna, natapirowana fryzura Jackie była masowo kopiowana przez Amerykanki. Poziom sprzedaży lakieru do włosów sięgnął wtedy zenitu i przekroczył nawet ilośc sprzedawanych w kraju szminek, co na ówczesne czasy było ewenementem.
Firmy odzieżowe i projektanci, którzy wybierali do masowej produkcji fasony noszone przez Jackie Kennedy zarabiali na nich miliony. Tak było z okrągłym toczkiem, charakterystycznymi okularami przeciwsłonecznymi, lub prostą sukienką bez ramin noszoną przez Pierwszą Damę. Wystarczyło, że do tego zestawu dodała skórzany pasek i już w sklepach z galanterią skórzaną ustawiały sie kolejki. Co ciekawe- podtrzymywanie włosów okularami słonecznymi, a także chodzenie bez pończoch nawet do kościoła to tez zwyczaje zapoczątkowane własnie przez panią Kennedy. Jackie miała rzesze wiernych fanek, które z uwaga śledziły każdy jej strój. Klasyczny, krótki żakiet z małym kołnierzykiem oraz sznur pereł były modelami rozchwytywanymi w rekordowych ilościach i bardzo krótkim czasie. Nawet gdy pani Kennedy- Onassis stała się dojrzałą kobietą wyznaczała nowe trendy. Np. aby ukryć swe pomarszczone dłonie, które nie pasowały do twarzy odmłodzonej lifftigami zaczęła nosić białe, krótkie rękawiczki. Niedługo potem owe rękawiczki stały się towarem pożadanym przez milony Amerykanek.
Styl Jackie Kennedy był niewątpliwie elegancki, ale i nieco dziewczęcy. Dzięki niej skończyły się więc ograniczenia zwiazane z wiekiem, a dotyczące stroju. Dzieki Pierwszej Damie kobiety zrozumiałały, że mogą nosić to na co mają ochotę i co im się podoba niezależnie od wieku. Carla Bruni, którą niektórzy porónuja własmie do boskiej Jacqueline jest bardzo dumna z tego określenia. Trzeba jednak przyznać, iż pani Kennedy wydawała niemałe sumy na swe efektowne stroje. Wykonane z szlachetnych materiałów żakiety i gustowne suknie poważnie obciązały budżet głowy pańtwa. Wydając rocznie ok. 100 tys. dolarów (co wtedy było suma zawrotną) na swą garderobę Jackie narażała męża na krytykę opinii publiczne. Jednak miano ikony stylu musi przecież kosztować.