Rozbrajająca kocica rodem z Japonii, zjednała sobie sympatię nie tylko dzieci. Znane odzieżowe i kosmetyczne marki coraz chętniej sięgają po jej wizerunek, aby przyciągnąć do siebie młode, lubiące bawić się modą i stylem klientki. Niepoważna maskotka, generuje całkiem poważne dochody.
Z myślą o wiośnie i lecie 2009, renomowany producent kolorowych kosmetyków, MAC wypuścił limitowaną edycję makijażowych niezbędników, których motywem przewodnim uczynił Hello Kitty. Wybór tylko z pozoru może wydawać się zaskakujący. Słodka, seksowana, a przy tym nico ostra kotka świetnie oddaje charakter kobiet, do których MAC kieruje swoje kosmetyki.
Kosmetyki MAC
Ulubione, żywe kolory Hello Kitty idealnie odzwierciedlają obecne makijażowe trendy. Poza tym Hello Kitty to gwiazda, rozpoznawalna na całym świecie a teraz stoi o krok od stania się ikoną mody. W poprzednim sezonie ta rysunkowa postać świetnie sprawdziła się w roli modelki i muzy Johna Galliano. Fotografia projektanta trzymającego w objęciach maskotkę zagościł na łamach japońskiego wydania magazynu Vogue. Dom mody Dior promował kolekcję ekskluzywnych strojów i akcesoriów jej słodką podobizną.
Z Hello Kitty od jakiegoś czasu romansuje także H&M, oferując zdobioną wizerunkiem kociaka bieliznę i kosmetyki. Sama jestem szczęśliwą posiadaczką bawełnianej koszulki oraz stringów z nadrukiem tej kultowej postaci i uważam, że są całkiem fajne, choć 18 wiosen skończyłam jakiś czas temu. Zresztą nie jestem wyjątkiem.
Urokowi Hello Kitty uległa także Katy Perry, która przywdziała strój hojnie zdobiony podobiznami znanego kotka na rozdanie nagród Brit Awards. Cameron Diaz aktorka, słynąca z zamiłowania do eksperymentowania z wyglądem, również nie wstydzi się nosić infantylnych ozdób z białym kociakiem. Pasują do jej młodzieńczego stylu, zaprawionego domieszką ekstrawagancji i dowcipu.
Możesz unikać Hello Kitty, ale i tak cię dopadnie prędzej czy później. Hello Kity-mania trwa!
Zobacz także:
Kosmetyki mineralne. Galeria produktów
Preparaty naturalne: kosmetyki ekologiczne
Artykuł napisany przez naszą Internautkę: Kingę