Trzeba przede wszystkim dopasować swój styl do miejsca! Idąc np.na party do jakiegoś ekskluzywnego klubu musisz ubrać się właściwie. Jak? Oczywiście „z klasą” a zarazem seksownie. Trudne? Tak, ale nie jest to poprzeczka, której nie możesz przeskoczyć!
Mała czarna to świetne rozwiązanie. Rewelacyjnie wygląda z wymyślnymi dodatkami, ale także bez nich. A najważniejsze, że pasuje zarówno filigranowym paniom, jak i tym o większych gabarytach. Nieważne, czy jesteś niska, czy wysoka, szczupła, czy pulchna. W małej czarnej zawsze bedziesz wyglądała extra!!!
Kolorowe dodatki są jednak mile widziane. Złote, srebrne, czerwone... Do wyboru, do koloru. Ciekawym rozwiązanie jest bez wątpienia złoto, szczególnie wtedy, kiedy podkreśla letnią opaleniznę. Załuż szeroki, złoty, skórzany pas (Pabia, ok. 180 PLN) na wysokości bioder bądź w talii. (Jeśli jesteś szczupła i masz stosunkowo wąskie biodra, to załóż go właśnie na ich wysokości. Ten zabieg optycznie je powiększy, a tym samym będziesz sprawiała wrażenie osoby o „talii osy”. Jeśli zaś masz szerokie biodra, a Twoja talia nie przypomina tej u osy, to doskonałym posunięciem będzie założenie pasa w talii). Do złotego pasa załuż obowiązkowo złotą biżuterię. Jednak pamiętaj, żeby dobrać jej rozmiar do siebie. Jeśli jesteś filigranowa, to ozdoby muszą być widoczne, ale niewielkie. Natomiast jeśli jesteś kobietą o pokaźniejszych wdziękach, to obowiązuje Cię gabarytowo większa biżuteria. Np. załóż dużą bransoletę i pokaźny wisior. Skoro tego wieczoru masz być „złotą panią”, to w Twojej ręce nie może zabraknąć torebki kopertki w tej samej kolorystyce.
Ciekawie wygląda też połączenie czerni i czerwieni. Czerwień, to zmysłowy kolor, a kobiety ubierające się właśnie tak, są uważane za najseksowniejsze i najbardziej uwodzicielskie! Kokietowanie, to domena niektórych pań. Jeśli jednak nie masz tego w naturze, to może warto zaryzykować?! „Szare myszki” też potrafią się przeradzać w niepoprawne uwodzicielki. ;)
Do małej czarnej genialnie wyglądają czarne kabaretki. Będziesz wyglądała w nich elegancko a jednocześnie bardzo zmysłowo. Na imprezy wybieraj pończochy. Po pierwsze, będziesz się w nich czuła kobieco i uwodzicielsko, a po drugie komfortowo. Wygoda podczas tańca doda Ci pewności siebie. Uwaga! Kabaretek powinnne wystrzegać się panie o krótkich i pulchnych nogach. Rajstopy w jakiekolwiek wzorki optycznie dodadzą im objętości.
Ostatni, ale niezwykle ważny etap naszego stroju, to buty. Jakie? Najlepiej na wysokim obcasie z lakierowanej skóry. Wielu mężczyzn twierdzi, że kształt obcasa nie jest obojętny. A więc jaki jest najlepszy? Oczywiście trójkąta lub szpilki. Niedawno od pewnego, znajomego przystojniaka dowiedziałam się, że „kręci” go, jeśli czółenka są mocno wycięte i widać kobiecie palce. A więc, może to jest właśnie klucz do sukcesu?
Upiększający, wieczorowy makijaż jest po prostu niezbędny na wyjście! Doda Ci blasku i pomoże oczarować upragniony obiekt westchnień. Bardzo modny w tym sezonie jest make-up typu kocie oko (zobacz moje artykuły: „Błyśnij kocim spojrzeniem!” oraz „Po prostu lśnij!”).
Mirage – prawie jak pałac
Wiesz już, że chcesz iść na klubowe party, szaleć w pałacowych wnętrzach, a na dodatek masz pomysł na ubranie? Ale gdzie można byłoby się wybrać? Odpowiedź jest banalna! To proste, że do warszawskiego klubu muzycznego Mirage (ul. Plac Defilad 10). To prawdziwy pałac! Wyszukane wnętrze sprawi, że poczujesz się, jak księżniczka albo przynajmniej, jak gwiazda showbiznesu.
Na samym środku klubu znajduje się iluminowana fontanna (niestety nie wolno się w niej pluskać L). Wokół niej jest spory parkiet, gdzie można zaprezentować swoje umiejętności taneczne. Jednak najbardziej intrygujące i wyszukane są duże, kryształowe żyrandole oraz jakby kryształowe zasłony. Niesamowity efekt daje odbijające się od nich światło. Rewelacyjne są też okrągłe stoliki, wykonane jakby z pokruszonego szkła. Trzeba to koniecznie zobaczyć!
Jednak towarzystwo szalejące w Mirage jest delikatnie mówiąc specyficzne. Domyślam się, że problem tkwi w selekcji. Jest ona co najmniej dziwna, ponieważ żeby ją przejść nie trzeba wyróżniać się wyszukaną aparycją. Wystarczy, jak to mówią selekcjonerzy z Mirage, że „masz pantofle i kołnierzyk”. To zrozumiałe, że do tego klubu można wejść nawet w bluzie z kapturem, ale już wtedy trzeba mieć nienaganny wygląd!