Gdyby w grę wchodził inny rodzaj zabawy, nie byłoby problemu. Coco Chanel po coś w końcu wymyśliła małą czarną. Owszem ratuje ona nas w wielu sytuacjach, ale podczas imprezy na świeżym powietrzu i ogrodowej posiadówki, jest ona zdecydowanie na NIE. Co robić w takich sytuacjach, by nie wykręcać się od zabawy chorą ciocią lub stertą prania? W co się ubrać? Po pierwsze nie tracić głowy!
- Postaw na wygodę. Chyba, że jest to ogrodowe przyjęcie w stylu amerykańskich wesel. Zapytaj o charakter imprezy gospodarzy. Jednak większym prawdopodobieństwem są plastikowe krzesła niż stoły nakryte białymi obrusami.
- Ubrania powinny być wykonane z materiałów, które się nie gniotą i z których łatwo jest usunąć plamy. Bawełna, nylon, jedwab, len.
- Nie bój się mocnych kolorów i dużych wzorów. W końcu jest lato, wszelkie szaleństwa dozwolone.
- Unikaj butów na obcasie. Nogom przyda się odpoczynek a tobie będzie łatwiej biegać po trawie i piasku. Odkop z szafy trampki lub balerinki. Sandały i klapki też nie są dobrym wyborem. Nie zakrywają stóp a w plenerze czyha na ciebie wiele kamieni i szkieł, które z chęcią rozetną ci stopę.
- Pamiętaj o tym, że po najbardziej upalnym dniu, może przyjść chłodna noc. Nie zapomnij zabrać ze sobą swetra lub bluzy z kapturem.
- Dodaj sobie szyku akcesoriami. Duże okulary i słomkowe kapelusze to obowiązkowe elementy twojej letniej garderoby.
- Unikaj czerni. Ciemne kolory sprawiają, że odczuwasz wyższą temperaturę.
- Weź pod uwagę fakt, że twoje ubrania mogą łatwo się zniszczyć. Trawa, tłuszcz, ketchup- magiczne proszki z reklam nie zawsze zadziałają.
- Dżinsy + t-shirt (najlepiej kolorowa z zabawnym nadrukiem) + trampki sprawdzą się w większości sytuacji.
- Jeśli dzień jest upalny postaw na szorty, ale nie zapomnij zapakować długich spodni nawet jeśli noc nie będzie zbyt zimna natrętne komary dadzą o sobie znać.
- A może ogrodowa impreza ma jakiś motyw przewodni. Hawaje? Nie wstydź się spódniczki z trawy i kwiatowych girlandów. Jak zabawa to zabawa.
- Zwiąż albo zepnij włosy. Wiejący wiatr nie będzie cię denerwował. Krótkie włosy nie stanowią problemu, ale jeśli chcesz schowaj je pod kapeluszem.
Zobacz także:
Dziewczyna kowboja
Luźno, coraz luźniej...
Artykuł napisany przez naszą Internautkę: Dominikę