Apaszki - o tej porze roku w sklepach jest ich zatrzęsienie. Mamy pod dostatkiem apaszek wielobarwnych: czerwonych, różowych, zielonych, fioletowych, jakich tylko dusza zapragnie. Dodatkowo zachwyca wielość deseni. Nawet najbardziej szalone zakupomaniaczki od tego natłoku modnych wzorów i kolorów pewnie rozboli głowa. Dlaczego? Niezdecydowanie - to jedna z tych cech kobiecych, z których ani trochę nie jesteśmy dumne. Więcej, skrzętnie ją ukrywamy. Szczególnie wtedy, kiedy miałybyśmy ochotę zabrać do domu połowę sklepu, a w naszej ukochanej, maleńkiej torebeczce od Armaniego nie zmieści się już nic, poza jedną, jedyną rzeczą. Co robić?
Jak kupować apaszki?
Po pierwsze: Szczerze oceń zawartość swego portfela i udaj się do regału z gadżetami w przedziale cenowym, który cię satysfakcjonuje.
Po drugie: Spójrz na siebie krytycznym okiem (najlepiej gdyby zrobiła to twoja przyjaciółka - my, kobiety już w czasach prehistorii zgubiłyśmy zdolność autentycznej samooceny) i odrzuć apaszki, na tle których twoja cera wygląda szaro i smutno.
Po trzecie: Oceń, jakiego koloru ubrania najczęściej nosisz? Jeśli są to barwy neutralne, np. beżowy, śmiało poszalej z kolorami. Nie bój się eksperymentów. Neonowy odcień żółci lub krwista czerwień? Dlaczego nie?
Po czwarte: Jeśli twój jesienny płaszcz jest wzorzysty, dla zachowania równowagi sięgnij po gładką apaszkę.
Pamiętaj, że modę tworzą nie tylko wielcy projektanci, ale także my same. Pokuś się na bycie oryginalną. Wesołe, ciepłe odcienie słusznie zasłużyły na miano ponadczasowych, nawet jeśli nie zostały wykreowane właśnie tego sezonu. Nie zapomnij, że miejski styl rządzi się swoimi prawami. Jakimi? Ustal je sama!
Zobacz także:
Modne szale i chusty na jesień 2009
Moda na jesień
Dopasuj się!
Artykuł naszej Internauki: Audrey :)