
To jest tlko kwestia samokontroli. Mało osób unika kontaktu z drogimi sklepami, dlaczego? Skoro ma się taką kontrolę to wiemy, ze nic w takim sklepie nie kupimy, więc samokontrolę można wykluczyć. Dlaczego jeszcze?
Pogardzamy wywyższającymi się. Bardzo nie lubimy kiedy ktoś góruje nad nami. Robima się takie mało artościowe. Biomy się także, że sie takimi osobami staniemy. Musze powiedzieć, że jest to mało możliwe, chyba, że bardzo w to wierzysz, ale zapewniam, że jeśli będziesz dobrze traktować ubranych ,,normanie" to nie musisz się niczym przejmowac.
Cena gra w tym 20%. Nie chcemy wydawać dużo pieniędzy, dlatego (zazwyczaj) kupujemy ubrania w ciucholandach. Ja szczerze powiem, że ciucholandów się brzydzę, ale firmówek, ani drogich ubrań nie kupuję. Chociaż na cenę zawsze można coś poradzić. Bo przecież w galeriach zawsze są wieelkie przeceny. Ostatnim razem kupiłam sliczny czerwony płaszczyk wart niecałe 200 zł za 80 zł i kiedyś kupiłam też husteczkę pod szyję (coś w stylu grubszej apaszki) wartej wcześniej 50 zł, a kupiłam ją za 25zł. Czy to nie jest dobre rozwązanie? Poczekać, aż kilka dni sezonu minie i dopiero kupić.