Pokaż mi swój telefon, a powiem Ci, kim jesteś…
Radio, mp3, e-mail, odtwarzacz filmów, aparat fotograficzny, dostęp do internetu, ekranik reagujący na dotyk i obudowa pachnąca zielonym jabłuszkiem. To tylko niektóre z zalet popularnych dzisiaj telefonów. Producenci wręcz prześcigają się w pomysłach, konstruując aparaty, które nie dość, że elegancko wyglądają, to jeszcze wyposażone są w niezliczoną liczbę funkcji. Wykonywanie połączeń i wysyłanie sms – ów to już tylko funkcje poboczne aparatu. Posiadacze takich, wręcz zabytkowych już modeli, traktowani są przez otoczenie, jako osoby będące na bakier z trendami, stąd my, drogi panie, z natury wyczulone estetki, z zachwytem reagujemy na wszelkie ładnie się prezentujące telefony. Mamy do nich, niemalże taką samą słabość jak do mężczyzn z wyrzeźbionym brzuchem;).

Choroba XXI wieku
Telefony są dziś wszędzie; w pracy, w szkole, na ulicach , bez trudu dostrzeżemy kogoś z telefonem przy uchu. To choroba XXI wieku. Prawdziwi maniacy potrafią wysłać dziennie kilkadziesiąt, a nawet kilkaset sms-ów. Ich rachunki to kwota bagatela kilkuset złotych miesięcznie, ale ich spłata to nie jedyny problem abonentów.
U wielu z nich nadużywanie telefonów kończy się trudnościami w bezpośrednich kontaktach międzyludzkich. Nierzadko mając do wyboru konfrontację twarzą w twarz, a rozmowę telefoniczną decydują się na to drugie. Początkowo robią to z wygody, chcąc zaoszczędzić sobie czasu, ale później decydujący okazuje się być w tej kwestii komfort innego rodzaju. Konwersacja prowadzona z kimś, kto stoi obok staje się dla osoby notorycznie korzystającej z telefonu niemalże niemożliwą do realizacji. Paraliżuje ją strach. Krępuje wzrok, krępują ruchy, krępuje sama obecność rozmówcy.
Telefon zaś chroni przed tego typu „nieprzyjemnościami”. Pozwala zachować dystans, nie zmusza do podtrzymywania kontaktu wzrokowego z rozmówcą. W każdej chwili można się rozłączyć, czy wyreżyserować chwilowe problemy z siecią. To proste i nie wymaga większej odwagi. Jeszcze lepiej zaś ma się sprawa z sms-ami. Kamuflaż jest prostszy niż mogłoby się wydawać. Tu zabłysnąć intelektem może każdy. Czasu do namysłu jest mnóstwo, więc nawet jeśli jesteśmy zieloni w tematach, które podejmuje nasz rozmówca, już po chwili, mając wgląd do odpowiednich źródeł możemy stać się w tej dziedzinie prawdziwymi ekspertami! Nigdy nie zabraknie nam słów, nie stracimy wątku... W rozmowie na żywo jest inaczej.
Instrukcja obsługi telefonu
Nie potępiam telefonów, bo sama mam bzika na ich punkcie, ale tu potrzeba wyczucia, trzeba wiedzieć, kiedy i gdzie przebiega granica w ich użytkowaniu. Nie sztuką mieć dziś telefon, ale sztuką umieć się nim posługiwać! Potrafić wyłączyć go tam gdzie jest to wskazane, nie zabierać na randki, czy ważne spotkania... Póki, co niewielu z nas to potrafi, o czym świadczą choćby sytuacje, z którymi spotykamy się na, co dzień…
Lista przebojów w PKS- ie
Jakieś dwa tygodnie temu byłam zmuszona wsiąść w autobus i. od tamtej pory szczerze współczuję tym, którzy regularnie z niego korzystają. To prawdziwa udręka! Pomińmy już fakt, że miejsc siedzących tam jak na lekarstwo, a panująca wewnątrz duchota nie pozwala oddychać - pomińmy to, ale zwróćmy uwagę na panujący tam hałas. Prawdziwa lista przebojów! Szczęśliwy ten, kto siedzi tuż za kierowcą, bo jest szansa, że przez czas podróży jego ucho cieszyć się będzie melodią płynącą z radia, ale wyrazy współczucia dla pozostałych. Oni już na pewno skazani są na bliski kontakt z dzwoniącymi telefonami.
Mało, które ucho wyjdzie z tego bez szwanku. Zmysł słuchu po dawce takich dźwięków jest już, co najmniej wypaczony! Teraz już wiemy skąd na polskiej estradzie swoiście uzdolnione gwiazdy. Że tak powiem - wiemy już, które z nich jeździły autobusami...