Moda nadziewania szczęk szlachetnymi metalami sięga czasów starożytnych i zwyczajów pośmiertnych. Mumie Greków, Fenicjan, Etrusków i Rzymian miały sztuczne, złote zęby przymocowane drucikiem. Aztekowie dla ozdoby robili otwory w zębach i zalewali je złotem. Zgniły imperialistyczny zachód również uszlachetniał szczęki kruszcem. W 1970 roku zużycie złota przez stomatologów sięgało 100 ton rocznie, z czego 25 % w USA. To chyba całkiem znaczący wynik.
Złoto, owszem, odeszło w niepamięć. Za to pojawiły się dwa nurty w modzie dentystycznej i ortodontycznej. Pamiętacie uśmiech Micka Hucknalla z Simply Red, czy Melanie C ze Spice Girls? Ostatni krzyk mody to szlachetne kamienie wkładane w zęby: brylanty, rubiny, szafiry najczęściej na przedzie, żeby można było błysnąć uśmiechem. Tyle możliwości zabłyśnięcia ile jest klejnotów. Ale to jest rozrywka dla prawdziwie zasobnych kieszeni.
Dla mniej zamożnych jest inna możliwość. Niedawno modne kolorowe gumki ozdabiające zwykłe aparaty nazębne, zostały wyparte naklejaną na zęby imitacją szlachetnych kamieni. I teraz każdy może sobie pozwolić na drugi trend - modną ozdobę z kryształków Swarovskiego. Do wyboru, do koloru: kółeczka, łezki, motyle, gwiazdki, delfinki, serduszka, chińskie symbole za niewygórowaną cenę mogą ozdobić nasze zęby. Ich ceny plasują się od kilku do kilkudziesięciu złotych,
Żeby efekt był powalający trzeba mieć ładne i zadbane uzębienie, bo w przeciwnym razie efekt może być zupełnie odwrotny i zamiast zachwytu będziemy wzbudzać ironiczne uśmieszki. No i umieszczenie ozdoby wymaga udania się do gabinetu dentystycznego. A jak nam się znudzi ozdoba, lub zechcemy zmienić świecącego motylka na tajemniczy kryształowy symbol - nic trudnego. W każdej chwili w gabinecie dentystycznym możemy pozbyć się biżuterii.
Skoro nie ma żadnych przeciwwskazań zdrowotnych, możemy cieszyć się lśniącym i błyskającym uśmiechem bez przeszkód. A tak na marginesie, istnieje duże prawdopodobieństwo, że osoby noszące biżuterię nazębną dokładniej o owe zęby dbają. Zależy im przecież, żeby ozdoba prezentowała się jak najlepiej.