Dlaczego pestka?
Pestki owoców to prawdziwe kapsułki witamin. Przeważnie dość niechętnie oddzielamy je od jadalnej części owocu, przeszkadzają nam w delektowaniu się nim. Warto jednak bliżej przyjrzeć się pestkom.
1. Pestki winogron
Jedna z kobiet sprzedających winogrona na bazarze powiedziała mi, żeby koniecznie przegryzać pestki tego owocu. Wydało mi się to dziwne. Gorzki, cierpki smak zawsze zniechęcał mnie do jedzenia tych drobnych, zielonych słodkości. Okazuje się jednak, że kobieta miała sporo racji!
Takie pestki to prawdziwa kopalnia witamin. Wspomagają nasze włosy, paznokcie, dzięki nim skóra jest jędrna i elastyczna. Na rynku dostępny jest olej z pestek winogron. Wspaniale nadaje się do smażenia, do sałatek. Jest wyśmienitym dodatkiem do niejednej potrawy. Co więcej - jest to produkt typowo ekologiczny. "Powstaje najczęściej z pestek winogron pozostałych po wyciśnięciu z nich soku, z którego wytwarza się wino.Proces tłoczenia tego oleju nie wymaga skomplikowanych urządzeń, zaś poddawane mu owoce nie muszą być udoskonalane ręką człowieka (np. poprzez manipulacje genetyczne)."
2. Pora na pomidora!
Wszyscy uwielbiamy pomidory. W zimie z utęsknieniem czekamy na sezon, w którym do woli będziemy mogli cieszyć się łatwym dostępem do tych warzyw / owoców (?). Jestem fanką pomidorów i nie wierzę w informacje o ich szkodliwości :)
Pestki pomidora wspaniale wpływają na metabolizm. Doskonale "wymiatają" z jelit szkodliwe substancje.
Poza tym polecam stosowanie pestek pomidora jako naturalnego kosmetyku do twarzy. Same pestki mogą posłużyć jako peeling. Jeśli rozgnieciemy całego pomidora, razem z pestkami i powstałą papkę położymy na twarz- osiągniemy wspaniałe rezultaty już po jednym zastosowaniu. Taka naturalna, prosta maseczka jest idealna dla osób z tłustą cerą. Odświeża twarz i likwiduje nadmiar wytwarzanego sebum.
3. Pestki dyni
Mało kto wie, że pestki dyni zawierają tokoferole - witaminy płodności; mają one działanie afrodyzjakalne. Warto je jeść?:) Oprócz tego, o pestkach dyni nie powinny zapominać osoby walczące z trądzikiem i wypadającymi włosami. Oprócz tego, znajdziemy w nich mnóstwo lecytyny, która zneutralizuje kłopoty z koncentracją. Warto jest urozmaicić w nie swoje dzienne menu. Już garść dziennie wystarczy, aby zauważyć poprawę.
fot.Kati Molin/Shutterstock.com
4. Pestki słonecznika
Pestki słonecznika są dość dobrze wypromowane :) Chętnie dodajemy je do sałatek, wszelkich potraw. Jemy je na śniadanie z musli, wiemy że mają dużo błonnika. Są bardzo kaloryczne, więc nie powinniśmy przesadzać z ich ilością.
Zobacz CO PRZEGRYZAĆ NA DIECIE
5. Pestki arbuza
Nie będę zachęcała do zajadania się czarnymi pestkami arbuza. Warto jednak zaopatrzyć się w olej z pestek tego soczystego owocu.
Wypróbuj PRZYSMAKI Z ARBUZA
"Olej z pestek arbuza jest olejem wyjątkowo lekkim i rzadkim, bardzo dobrze się wchłania, nawilża i łagodzi podrażnienia. Bogata kompozycja niezbędnych kwasów tłuszczowych zawartych w tym oleju pomaga przywrócić i utrzymać odpowiednią elastyczność skóry. Dlatego też jest wspaniałym dodatkiem do pielęgnacji wszystkich typów skóry począwszy od suchej do tłustej, trądzikowej ale także dojrzałej. Olej z nasion arbuza jest także przydatny w kosmetykach do pielęgnacji włosów ze względu na właściwości nawilżające i ochronne tego oleju w połączeniu z jego lekkością ."
6. Pestki granatu
Jemy! pyszne :)
Poznaj więcej EKO-SPOSOBÓW NA PIELĘGNACJĘ URODY
Praca konkursowa naszej Internautki