Francuz, warkocz, kłos - zapamiętajcie te trzy słowa, gdyż będą one przebojem tego roku!
Nie ważne czy macie cienkie czy grube włosy, tegoroczny warkocz ma być ozdobą. Ma podkreślać nasza osobowość. I nie chodzi tu o to, aby wyglądać jak szara myszka, wręcz przeciwnie, postarajmy się dobrać odpowiedni dla każdej z nas rodzaj przeplatania. 
Jeśli na przykład zapuszczasz grzywkę, możesz skorzystać z fryzury,w której Jennifer Aniston pokazała się na rozdaniu Oscarów 2009. Grzywka nie opada na oczy, a przy tym wyglada naprawdę ciekawie. Pasuje do stroju formalnego, jak i luźnego.

Jeśli masz długie włosy, elegancko wyglądać będą włosy związane z tyłu głowy i zaplecione w warkocza albo kłosa. Jest to dobre rozwiązanie przy wietrznej pogodzie. Będziesz mieć pewność, że twoja fryzura jest w idealnym stanie.

Dla wszystkich dziewczyn, które mają romantyczną naturę, polecam luźno splecionego francuza na boku głowy. Reszta włosów może być rozpuszczona lub spięta, ale nie starajmy się, żeby wyglądało to na doskonale upięty kok, bo to zepsuje efekt melancholii.
Tej wiosny przewiduję dowolność upinania, plecenia i spinania włosów. Pamiętajmy tylko, że najpiękniej wyglądają przede wszystkim zdrowe włosy, reszta to już tylko dodatki. Wszystko zależy od nas drogie Panie!