Główne rolę w inspirowanym egzotyczną przyrodą wieczorowym makijażu grają: odcienie zieleni, błękity, barwy ziemi i intensywne kolory upierzenia rajskich ptaków. Kosmetyki użyte do wykonania modnego makijażu na lato 2009 powinny nadawać skórze jedwabistą gładkość i subtelnie odbijać światło. Dzięki temu kolory uzyskają wibrującą głębię.
Makijaż rozpoczynamy od nałożenia lekkiego i niezbyt mocno kryjącego podkładu. Trzeba starannie dobrać jego odcień do karnacji. Jeśli skóra jest ładna i nie wymaga dodatkowego wsparcia, wystarczy delikatnie oprószyć ją mineralnym pudrem w odcieniu terakoty.
Do makijażu oczu najlepiej użyć 2-3 intensywnych kolorów. Możliwych kombinacji kolorystycznych jest multum. Jedną z efektowniejszych wyczarujemy przy użyciu błękitu, zieleni i żółci.
Najpierw obszar pod łukiem brwiowym i całą górną powiekę pokrywamy jasnożółtym cieniem, który będzie stanowił bazę. Następnie intensywnym błękitem podkolorowujemy linię dolnych i górnych rzęs oraz zewnętrzne kąciki górnej powieki. Na środkową część górnej powieki nakładamy kolor zielony. Jeśli wewnętrzne kąciki oka zostaną rozświetlone jasnym cieniem, oczy wydadzą się większe. Następnie starannie tuszujemy rzęsy wodoodporną maskarą. Można zrezygnować z tradycyjnej czerni na rzecz oberżyny i irysa. Jeżeli nie czujesz się pewnie w kwestii malowania oczu, możesz skorzystać z tutorialu: http://www.youtube.com/watch?v=SztrclzItlQ
Kolejnym krokiem jest przydanie twarzy delikatnego, zdrowego rumieńca. W tym celu nakładamy na górną część kości policzkowych odrobinę różu. Wybieramy tonacje brzoskwini i pomarańczy, gdyż te najlepiej współgrają z opaloną karnacją. Na koniec usta pociągamy błyszczykiem, który będzie przywodził na myśl skojarzenie z soczystym owocem.
Materiały prasowe Guerlain
Tropikalny szyk jest wprost wymarzony na letni urlop. Pozwala cieszyć się egzotycznym klimatem nawet w naszej szerokości geograficznej.
Zobacz także:
Świeżość sorbetu, smak landrynki
Blada czy śniada - zawsze piękna
Spojrzenie jak marzenie
Artykuł napisany przez naszą Internautkę: Kingę