Po pierwsze - ogolone, własne brwi i narysowane na ich miejscu czarne (o zgrozo, czasem fioletowe) kreski, sprawiają, że wygląda się wrednie. Tego typu "operacje" wybaczam tylko paniom po pięćdziesiątce, które malują włosy na fioletowo i noszą marynarki z poduszkami. U innych ta opcja po prostu NIE PRZEJDZIE! No chyba, że mówimy o modelkach i sesjach zdjęciowych bez brwi, bo i takie się zdarzały.
Anna Jagodzińska (bez brwi) dla H&M
W polskich show biznesie jest kilka kobiet, które non stop zaskakują mnie swoimi "kreskami". Pierwsza to Justyna Pohanke, która albo tak dziwnie depiluje brwi, że nadaje im kształt bumerangów, albo je po prostu rysuje.
Również Justyna Steczkowska i Edyta Górniak nie grzeszą bujnymi brwiami.Czyż nie wyglądają dziwnie?
Nie wiem, dlaczego niektóre kobiety depilują brwi do zera. Przecież to okropnie wygląda! Ja rozumiem, że niektórzy mają krzaczaste brwi i może trudno je okiełznać, ale żeby pozbywać się wszystkich???