Stosowanie
różu podczas
codziennego makijażu gwarantuje ci wiele korzyści. Szczególnie jesienią, bez wyrzutów sumienia, pozwólmy sobie na drobne
poprawki mankamentów urody. O tej porze roku opalenizna zaczyna blednąć, a rozpromieniona blaskiem letniego słońca twarz, szarzeć. To idealny moment na wypróbowanie działania
różu do policzków! Zastosuj go raz, a na pewno stanie się stałym bywalcem w twojej kosmetyczce. Dlaczego? Przede wszystkim
działa upiększająco. Ożywia zmęczoną
cerę i nadaje jej
świeżości. Spokojnie, nikt się nie dowie, że te apetyczne rumieńce wyczarowałaś sama.
Nie dla każdej z nas różowy
Wybierając róż do policzków, dobierz go do swojego typu urody. I tak odpowiednio: blondynki o jasnej cerze, niech zdecydują się na róż w odcieniu jasnej czerwieni. Panie o rudych włosach najlepszy efekt osiągną, wybierając odcienie brązowawe. Natomiast brunetkom o jasnej cerze świetnie będzie w odcieniach czerwonawo - pomarańczowych. Najbezpieczniejsze są beże i brązy - łagodnie harmonizują z każdym typem urody.
Jak nakładać róż?
Przede wszystkim z umiarem. To urodowe przykazanie świetnie sprawdza się i w tym przypadku. Miękkim pędzelkiem rozprowadź go na uprzednio upudrowanej twarzy. Jak to zrobić? To proste, przekonaj się sama!
·Okrągłą twarz optycznie wyszczuplimy, jeśli rozprowadzimy róż od dołu policzka, zewnętrzną jego stroną aż do ucha.
·Kwadratowa twarz wyda się smuklejsza, jeśli nałożymy róż od środka podbródka aż do skroni wąską smużką, zarysowaną w kształcie łuku.
·Trójkątna twarz stanie się krótsza i bardziej proporcjonalna, jeśli położymy róż dokładnie na kościach policzkowych.
·Owalna twarz - wszelkie poprawki jej idealnego kształtu są zbędne. Róż nakładamy jedynie dla ożywienia kolorytu cery - smużką od kości policzkowych do skroni.
Zobacz także:
Artykuł naszej Internautki: Audrey