W sondzie przeprowadzonej przez Slimming World i opublikowanej między innymi na łamach „Daily Mail” wzięło udział 2 tysiące kobiet i mężczyzn. Mieli oni wskazać najbardziej pożądane ciała wśród gwiazd. Kate Winslet znalazła się na szczycie listy, zdobywają 16 procent głosów.
Z czego słynie aktorka? Nie tylko ze świetnych ról, ale i z wyglądu będącego przeciwieństwem lansowanych przez media standardów. Jak widać, mamy już dość wystających kości i zapadłych policzków.
Kate Winslet
fot.bew.com.pl
15 procent głosów i drugie miejsce w rankingu uzyskała
Kelly Brook - ta pani do chudzielców również nie należy. 12 procent zdobyła
Halle Berry, która przy każdej okazji z dumą podkreśla
pełne piersi, biodra i pupę.
Kto jeszcze znalazł się na liście? Czwarta w rankingu jest
Cheryl Cole (10 procent głosów), piąta
Beyonce ( 6 procent), następnie
Megan Fox ( 5 procent),
Lilly Allen ( 4 procent) oraz
Keeley Hazell ( 2 procent).
Ciała kościstych celebrytek okazały się mało pożądane.
Victoria Beckham i
Kate Moss dostały zaledwie po
jednym procencie. Ten sam wynik uzyskała
Katie Price.
Czyżby obowiązujący
kanon piękna przechodził do historii? To zapewne pocieszająca wiadomość dla tych z nas, które zostały obdarzone
pełnymi kształtami i miewają poczucie winy po zjedzeniu pączka. Może więc noworoczne postanowienie „schudnę” zamień na „pokocham siebie”?