Lubicie chodzić na imprezy czy przyjęcia? A co powiecie o połączeniu przyjemnego z pożytecznym?
Botox Party jest to spotkanie kilku znajomych lub przypadkowych osób, zarówno kobiet i mężczyzn w średnim wieku. Jest muzyczka, alkohol, coś do schrupania. W takiej atmosferze, po pewnym czasie, zaprasza się każdego uczestnika do oddzielnego gabinetu, gdzie czeka na zainteresowanych specjalista lekarz, który doradza gdzie można wstrzyknąć danej osobie botulinę.
Żeby nie doszło do nieporozumień, przed zabiegiem pacjent podpisuje zgodę na jego przeprowadzenie. Znieczulenie jest rzadko potrzebne, podawane są zazwyczaj środki uspokajające i odrętwiające. Osoba wykonująca zabieg wstrzykuje botulinę w konkretne mięśnie na twarzy. Po takim zabiegu mięśnie rozluźniają się i zmarszczki wygładzają się na kilka miesięcy.
W Polsce są już takie party, na które zaprasza się różne osoby. Faktycznie jest wielkie zainteresowanie. Jednak jak do tej pory takie party kończy się tylko doradzaniem i ewentualnym skierowaniem do gabinetu na zabieg.
Podczas „imprezy” ceny jednostkowych zabiegów mogą być znacznie bardziej atrakcyjne niż regularne, zachowując tę samą skuteczność leczenia, jednak moim zdaniem wykonywanie takich zabiegów w zwykłym pokoju i osobie pod wpływem alkoholu to niehigieniczne i nieetyczne.
Wstrzykniecie botoksu to prosty zabieg ale także wymaga sterylnych warunków i przede wszystkim pacjent nie może być po spożyciu alkoholu!
Takie spotkania mają na celu upowszechnić zabiegi wśród społeczeństwa i pokazanie że to nie boli. Przy okazji, podczas spotkania można pomówić z innymi uczestnikami o podobnych upodobaniach. Wielu z nich korzystało już z zabiegów medycyny estetycznej, w tym wstrzykiwaniu botuliny, i chętnie dzieli się swoimi doświadczeniami.
A wy co o tym sądzicie? Poszłybyście na Botox Party z zamiarem wygładzenia konkretnych zmarszczek nie do odpowiedniego do tego gabinetu tylko do pokoju podczas imprezy? A może poszłybyście jedynie żeby porozmawiać z fachowcem żeby wam doradził i spojrzał na was „fachowym okiem”. Ten zabieg staje się tak powszechny jak np. depilacja nóg – prawie każda kobieta traktuje to jak obowiązek, robimy to na jakiś czas, robimy to w łazience, w gabinecie kosmetycznym czy jeszcze w jakimś innym miejscu i po tym czujemy się piękniej. Być może za kilka lat kobieta nie będzie sobie wyobrażała życia bez botuliny...
Tekst wyróżniony przez redakcję