Botoks w krótkim czasie stał się bardzo popularną metodą usuwania zmarszczek. Jedni mu złorzeczą inni wynoszą pod niebiosa. Kto ma rację? Trudno stwierdzić. Jeśli jednak nie czujesz się na tyle odważna, aby zdecydować się na „młodość w zastrzyku” możesz sięgnąć po mniej radykalną metodę odejmowania sobie lat. Ostatnimi czasy głośno jest o kremach a la botoks. Co je dzieli a co łączy z tą jakże modną toksyną?
Młodość w 10 minut
Przede wszystkim nie licz na cud. Nie staniesz się młodsza o 10 lat w 5 minut. To właśnie ten czynnik wpływa na tak ogromną popularność botoksu. Wstrzykując sobie butylinę w ok. 10 minut możesz upodobnić swój image do wyglądu nastolatki. Kusząca propozycja. Tylko czy warto? Przeciwnicy botoksu, jako główny powód swojego „ale” podają efekt „maski”, jaki zdarza się po skorzystaniu z „wachlarza korzyści”, jakie niesie za sobą owa metoda. Warto pamiętać, że botoks działa na zasadzie „blokady”, przez co te partie, w które został wstrzyknięty są „unieruchomione”. Nie generalizując, niekiedy wygląda to co najmniej sztucznie, np. jak w przypadku znanej wszystkim ze szklanego ekranu Nicole Kidman.
Magia zamknięta w słoiczku?
Kremy a la botoks, np. Vichy, które pojawiły się na polskim rynku kosmetycznym zostały głośno skrytykowane przez setki fanek toksyny botulinowej. Skończyło się na tym, że wspomniane specyfiki (według zwolenniczek botoksu) jedynym, co mogą jest pielęgnacja skóry po zabiegu (wstrzyknięciu botoksu) i ewentualnie wzmocnienie jego wyników.
To oczywiste, że krem nigdy nie przyniesie tak spektakularnych efektów, jak jego bardziej inwazyjne warianty (botoks, lifting). Natomiast rezultat będzie bardziej naturalny, gdyż osiągniemy go stopniowo. Jak działają kremy a la botoks? Z pewnością w żadnym z tych specyfików nie znajdziesz toksyny botulinowej. Ich zadaniem jest zmniejszenie napięcia skóry w miejscach zmarszczek mimicznych. Ponadto, te kremy działają bardzo delikatnie, dzięki czemu nie ingerują w strukturę naskórka. Mogą jednak być alternatywą dla tych pań, które nie wyobrażają sobie siebie na fotelu zabiegowym (nawet, jeżeli ból miałby być tak delikatny, jak ukłucie komara). Dlaczego? Bo pięknie jest być kobietą!
Tekst wyróżniony przez redakcję
Przekaż 1% podatku osieroconym dzieciom z SOS Wiosek Dziecięcych.