Olej z owoców masłosza (zwany też masłem shea lub karite, czyli olejkiem, które się ścięło w temperaturze poniżej 25 stopni C) zawiera cenne dla skóry
witaminy, alantoninę i naturalne filtry ochronne, których moc można porównać do SPF 4-6. Natomiast w
oleju ryżowym znajduje się substancja, nazywana gamma oryzanol. Ma ona działanie nawilżające i przyspieszające podziały komórkowe skóry.
Bardzo ważnym składnikiem olejów jest kwas linolowy, który odpowiada za prawidłową gospodarkę wodną skóry i jej procesy regeneracyjne. Generalnie wszystkie oleje stosowane w kosmetykach mają za zadanie przywrócić skórze równowagę kwasowowodnolipidową i zapobiegać wysuszaniu. Tworzą rodzaj bariery wzmacniającej jej ochronne właściwości.
Na naszą wyobraźnię działają tropikalne klimaty. Kojarzą nam się z dalekimi lądami, gdzie pełno jest pachnących drzew, kwiatów i słońca. Trzeba przyznać, że olej z macadamii brzmi bardziej intrygująco niż olej rzepakowy.
Wiele roślin z ciepłych krajów wydaje
owoce bardzo bogate w tłuszcze. Do takich właśnie należą owoce
masłosza, drzewa, które zaczyna owocować w wieku 50 lat. Owoce te składają się w 50 % z tłuszczu i po przerobieniu są wykorzystywane przez Afrykańczyków do celów leczniczych i pielęgnacyjnych.
Olej tłoczy się z miąższu owoców palmy kokosowej, z nasion rośliny Brassica napus otrzymujemy olej Canova, a z oliwek - oliwę. Wszystkie są cenione za wysoką zawartość witaminy E.
Łagodzący podrażnienia olejek jojoba powstaje z nasion krzewu jojoba, a z pestek brzoskwiń, czarnej porzeczki i winogron tłoczy się olej bogaty w NNKT (niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe).
Dzięki dużej zawartości witaminy E oleje pozyskiwane z roślin tropikalnych chronią skórę przed promieniowaniem UV oraz neutralizują wolne rodniki odpowiedzialne za starzenie się skóry.
Olejki wzbogacone są nie tylko wonią ziół i kwiatów. Dzięki zastosowaniu starej techniki pozyskiwania perfum, rośliny, poza aromatem, oddają inne cenne składniki, które korzystnie wpływają na wygląd skóry. Kwiaty, takie jak róża czy jaśmin i zioła, jak rozmaryn, tymianek, mięta, zbiera się ręcznie, zawsze o świcie, gdyż właśnie wtedy wydzielają najsilniejszy aromat. Następnie wyciska się je w specjalnych praskach, aby uzyskać esencję zapachową. Kolejny krok to połączenie esencji z naturalnym tłuszczem roślinnym lub olejem syntetycznym. Tłuszcz powinien utrwalić zapach oraz wchłonąć składniki pielęgnacyjne.
Kąpiele natłuszczające zalecane są szczególnie dla skóry suchej. Wlewa się do wanny wypełnionej wodą 3 - 4 łyżki oleju jadalnego i kilka kropli olejku eterycznego. Ta mieszanka zniweluje wysuszające działanie chlorowanej wody, a po wyjściu z kąpieli utworzy na skórze delikatną natłuszczającą warstwę.
Metoda Clarinsa:
W zagłębienie dłoni wlewasz olejek, równowartość połowy łyżeczki do herbaty, rozgrzewasz go w dłoniach i nacierasz nim wcześniej umytą i wyszorowaną myjką skórę. Energicznie masujesz okolice najbardziej narażone na zwiotczenie, a następnie polewasz je mocnym strumieniem zimnej wody.
Sposób ten jest bardzo dobry ponieważ zapewnia uczucie komfortu. Olejek nie pozostawia nadmiernej warstwy tłuszczu na powierzchni skóry, a jednocześnie jest ona doskonale nawilżona.
Tekst wyróżniony przez redakcję