Przez parę dni przeglądasz gazety i wybierasz sobie model fryzury, wycinasz zdjęcie i pokazujesz fryzjerce w najlepszym, w twoim mieście, zakładzie fryzjerskim. Okazuje się, że
wizyta w tym renomowanym salonie to jedna, wielka porażka, która będzie cię kosztowała długie tygodnie bolesnego dialogu z lustrem. Fryzjerkę odżegnujesz od czci i wiary i zarzekasz się, że nigdy już nie pójdziesz do niej ściąć
włosy.
Sztuka dialogu z mistrzem
Czy pomyślałaś, że nie tylko twój fryzjer jest temu winny? Może ty także masz w tej porażce swój udział, bo niejasno określiłaś swoje oczekiwania? Oto kilka wskazówek, jak możesz skutecznie dogadać się ze swoim fryzjerem, aby nie musieć przeżywać horroru na inauguracji roku akademickiego.
Po pierwsze: autokrytycyzm
Nie wystarczy tylko znaleźć odpowiedni model fryzury i chcieć mieć jej kopię na własnej głowie. Pierwsze przykazanie fryzjerskie brzmi: "Spójrz krytycznie na zdjęcie". Przede wszystkim ty i modelka musicie mieć podobny kształt twarzy. Nie można mieć takiej samej fryzury do twarzy owalnej i kwadratowej. Podobnie jest z gatunkiem włosów. Nie możesz wzorować się na modelce, która ma włosy grube i ciężkie, kiedy ty masz delikatne i podatne na kręcenie. No i w końcu: trzymaj dystans. Dostępne obecnie programy komputerowe do retuszu zdjęć sprawiają, że wszystkie modelki wyglądają pięknie i młodo. Dlatego pamiętaj, że w realu żaden fryzjer, nie ważne jak utalentowany, nie przekształci nas w stu procentach w Jessikę, Jennifer czy Angelinę.
Fot. Dusan Zidar/ Shutterstock.com
Słuchaj się profesjonalisty
Przed zdecydowaniem się, co do rodzaju ścięcia, zapytaj, co fryzjer o tym sądzi. Powinnaś mieć prawo do ostatecznej decyzji, to jasne, ale komunikacja działa w dwie strony. Fryzjer, który zobaczy, że respektujemy jego doświadczenie i profesjonalną wiedzę, będzie respektował nasze życzenia i z większym zaangażowaniem pomoże nam szukać jak najlepszego rozwiązania. Przekonanie, że trzeba fryzjerowi koniecznie powiedzieć, jak ma obciąć nasze włosy, jest zbędne. Fryzjerzy wiedzą, jak je obcinać! Naszym celem jest pokazanie im tego, jaki efekt chcemy osiągnąć. Pozwólmy im zająć się swoją pracą i być ekspertami w dziedzinie włosów tak, jak ich wyszkolono.
Dobierz fryzurę do... stylu życia
Kolejna rzecz, o której powinnaś pamiętać, to to, żeby fryzurę dobrać do swojego stylu życia oraz zasobów finansowych. Na studiach, zwłaszcza na I roku, będziesz stale zabiegana, więc na pewno nie będziesz spędzać całego ranka na układaniu włosów. Kiedy umknie ci ten fakt, możesz się „wrobić" w irytujące zabiegi modelujące. Zwróć także uwagę, czy wybrana fryzura nie wymaga użycia lakieru, pianki lub żelu. Możesz trafić na taki model, przy którym konieczne jest użycie wszystkich z wyżej wymienionych kosmetyków, co jest tożsame ze sporym miesięcznym wydatkiem, a jak wiadomo studencki budżet nie należy do wielkich. Życzę powodzenia!
Praca konkursowa naszej Internautki
Ty też możesz wziąć udział w naszym konkursie. Szczegóły znajdziesz TUTAJ