W moim wypadku tak włąśnie chyba jest. Moja wizja nowoczesnego czy też po prostu takiego FAJNEGO mężczyzny zmieniała się przez lata - w zależności od mojego wieku, ludzi, jakimi się otaczałam, w końcu środowiska pracy i własnej dojrzałości.
LATA MŁODOŚCI :)
Kiedyś, gdy byłam nastolatką wrażenie robili na mnie tacy bardziej hippisowscy faceci - długie włosy, mocno wychudzeni, porozciągane swetry... I o ile nie przeszłam jeszcze (i już chyba nie przejdę) przez fazę zachwytu nad umięśnionymi osiłkami z siłowni i w dalszym ciągu wolę mężczyzn raczej szczupłych czy też normalnej budowy ciała, to na długie włosy czy szmaciane ciuchy nie mogłabym już przystać...
OBRACAMY SIĘ W RÓŻNYCH ŚRODOWISKACH PRACY
Także zmianiając miejsca pracy zauważyłam, że obracając się wśród powiedzmy "mężczyzn władzy" zaczęłam żałować, że mój pan nie ma pracy, w której musi nosić granitur...
I o ile może nie do końca jest tak, że nowoczesny przystojny mężczyzna to dla mnie sztywniak w garniturze, to jednak wolę elegancję od pełnego szaleństwa artystycznego czy stylu sportowego. Nie trzeba nosić garnituru. Wystarczą porządne dżinsy czy inne spodnie (nie dres...), a do tego koszula czy też taka koszulowa koszulka z krótkim rekawkiem i praosta bluzka pod spodem - taka wersja elegancka, ale bardziej light, dobra na co dzień. Chcąc być bardziej trendy może dorzucić w wolny dzień jakiś szal czy inny modny akurat dodatek.
KOSMETYKI - CZY TYLKO DLA KOBIET?
Fakt, że coraz więcej firm kosmetycznych wypuszcza juz całe linie kosmetyków dla mężczyzn. Nie jestem do końca przekonana czy to aż tak potrzebne, w sumie wolę by kobieta zajmowaławięcej miejsca na półce w łazience niż mężczyzna ;) Co nie znaczy, że facetowi powinno wystraczyć mydła. Wydaje mi się jednak, że w miarę podstawowe kosmtyki męskie takie jak żel pod prysznic, szampon, pianka/żel do golenia, płyn po golenia, dezodorant, perfumy i żel czy guma do włosów zdecydowanie wystarczą. Czy używając ich mężczyzna nie może być zadbany, elegancki, pachnący? W końcu grunt to czystość i dbanie o higienę.
Żeby jednak mnie źle nie zrozumiano - w żaden sposób nie potępiam meżczyzna korzystających z zabiegów w salonach kosmetycznych i chyba nie miałabym problemu z tym, gdyby mój chciał z takowych skorzystać. Myślę, ze to wszystko jest kwestia człowieka - jego zachowania, motywacji, środowiska w jakim się obraca, pracuje.
ZŁOTY ŚRODEK?
Właśnie- złoty środek warto odnaleźć w każdej sytuacji. Tak też i tutaj - kwestią najważniejszą jest umiar. Mężczyzna za mało dbający o siebie na pewno nie będzie uznany za nowoczesnego, natomiast jeśli przesadzi - z zabiegami, kosmetykami, sztucznością i trendami modowymi - zamiast nowoczesnego mężczyzny możemy mieć mężczyznę PRZEBRANEGO, niczym karykaturę ideału naszych czasów...
ZOBACZ TAKŻE:
TESTOSTERON U MĘŻCZYZN >>
ZARA-KOLEKCJA MĘSKA 2011 >>
NOAH MILLS DLA CALZEDONI >>
KREMY DLA NIEGO >>