Dużo kobiet twierdzi że przecież nic w tym groźnego, wiadomo każdy ceni swój czas, po co leżeć na kocu cały dzień i „nie równo” się opalić jak można przecież pójść do solarium bo na to samo wyjdzie, a ile czasu możemy zaoszczędzić – lecz zdrowia nie zaoszczędzimy.
Solarium inaczej opala niż zwykłe słońce choć ta opalenizna wygląda jak naturalna – prawidziwe promienie słoneczne zaczerwieniają skórę po czym można zobaczyć wyniki opalania, lampy w solarium tylko emitują te promienie i nie tak jak przy słońcu promienie UVB ale promienie UVA.
Choć wszystkie promienie UV niekorzystanie działają na skórę. Skóra staje się sucha i wylewamy na siebie tony balsamów nawilżających,uszkadzają się przy tym wółkna kolagenu który odpowiedzialny jest za elastyczność naszej skóry, utrata kolagenu powoduje zmarszczki i szybsze starzenie, a co za tym wszystkim idzie do raka skóry.
Wszystkie wiemy że opalanie poprawia nam humor jesteśmy bardziej szczęśliwe to jest zasługą wytwarzanych endorfin - hormonów szczęścia w trakcie opalania.
Większość kobiet chce wyglądać pięknie czuć się atrakcyjnie, kobieco bo przecież są kobietami, dbają o swój wygląd - to ich wizytówka.Boją się pierwszej zmarszczki ale wiele kobiet same dążą do tej pierwszej zmierszczki poprzez regularne opalanie się
Gdy postawimy koło siebie dwie kobiety w tym samym wieku jedna która nigdy nie była w solarium ale opala się tylko w wakacje na plaży gdy ma urlop, a druga kobieta która co drugi dzień chodzi do solarium to zobaczymy wielką różnice.
Dużo osób mówi że przecież takie chodzenie 2 razy w tygodniu do solarium nie zaszkodzi, bo przecież nie chodzą co drugi dzień ale dobrze jest pamiętać o tym że solarium uzależnia, uzależnia tak jak od papierosów- a nazywa się to tanoreksja.
Tak więc mamy wyglądać ładnie teraz a w przyszłości mamy się bać patrzeć w lustro, czy teraz za nim nie jest za późno pomyśleć o innych rozwiązaniach...