Nie ma chyba osoby, która nigdy nie cierpiała na okresowe zaburzenia snu. Jeśli jednak bezsenność utrzymuje się dłużej, skutki dezorganizują naszą codzienność - pojawiają się problemy z koncentracją, drażliwość, zmęczenie, apatia.
Problemy ze snem przejawiają się na różne sposoby - polega na problemach z zasypianiem, albo budzeniem się w nocy lub zbyt wcześnie o świcie. Jeśli insomnia jest przewlekła, albo spowodowana chorobą, należy koniecznie udać się do lekarza. Z bezsennością okresową można jednak walczyć za pomocą sprawdzonych sposobów.
Bardzo często nie zdajemy sobie sprawy z błędów, jakie popełniamy w ciągu dnia, a które utrudniają zasypianie. Nie wszyscy też mają takie same potrzeby związane z ilością snu - optymalnie powinniśmy spędzać w łóżku około ośmiu godzin, są jednak osoby, które potrzebują jedynie sześciu lub siedmiu.
Przyczynami bezsenności okresowej mogą być: stres, zmęczenie po długiej podróży samolotem, połączone z reakcją na zmianę stref czasowych (jet lag), praca w systemie zmianowym, zawirowania w sytuacji życiowej (przeprowadzka, zmiana pracy, otoczenia, śmierć bliskiej osoby, rozstanie, rozwód). Przy zastosowaniu zasad higieny snu, kłopoty powinny przejść po miesiącu, lub nawet kilku dniach, w zależności od poziomu nasilenia problemu.
Znanymi wrogami snu są produkty zawierające kofeinę - nie tylko kawa, ale też herbata i coca- cola. Jeśli nie potrafisz żyć bez ulubionego napoju, postaraj się pić ostatnią filiżankę nie później niż o 15 -16.
Alkohol, nikotyna i marihuana mogą wywołać senność, często jednak działają odwrotnie. Jeśli zależy ci na zdrowym śnie, nie popalaj wieczorem (oczywiście najlepiej nie palić wcale), a wieczornego drinka zastąp kubkiem ciepłego mleka.
Częstym błędem popełnianym przez osoby cierpiące na zaburzenia snu jest ucinanie sobie drzemek w ciągu dnia. Po nieprzespanej nocy ciężko wytrzymać bez snu, ale uleganie tej pokusie ma nieprzyjemne skutki, więc warto się przemóc. Łóżko powinno służyć do spania. Często wylegujemy się w nim w ciągu dnia, czytamy, oglądamy telewizję i... zasypiamy. Dlatego lepiej spędzać czas wolny aktywnie, a czytać i oglądać ulubiony program najlepiej w wygodnym fotelu. Gdy nocą sen nie chce nadejść, również powinnyśmy opuścić łóżko.
Lepiej wstać i przez godzinę poczytać zaległą powieść (i lepiej niech to będzie Tomasz Mann niż Stephen King...), niż przewracać się z boku na bok do trzeciej nad ranem. Jedyną czynnością, oprócz spania, na którą możesz pozwolić sobie w łóżku - jest seks. Osoby o udanym życiu seksualnym rzadziej cierpią na zaburzenia w zasypianiu.
Aktywność fizyczna jest sprzymierzeńcem dobrego snu. Gimnastyka, pływanie, a nawet długi spacer z psem, są najlepszym na świecie lekarstwem na stres. Błędem jest jednak stosowanie intensywnego wysiłku zbyt późnym wieczorem. Podczas ruchu podnosi się ciśnienie, a to może utrudnić zasypianie. Dlatego optymalną porą na sport jest 3-4 godziny przez udaniem się do łóżka. Podobny rygor czasowy obowiązuje w przypadku spożycia ostatniego posiłku. Jeśli czujesz lekki głód, a kubek mleka nie pomógł, możesz skusić się na dwie kostki czekolady (serotonina pomaga w zasypianiu) lub kawałek białego sera.
Sypialnia powinna być wieczorem wywietrzona. Optymalną temperaturą w pokoju jest około 20 - 21 stopni. Jeśli lubisz świece lub kadzidełka, możesz zapalić sobie przed snem. Nie warto jednak przesadzać ze świeczkami - zbyt duże światło nie ułatwi zasypiania.
Jeśli jesteś fanką ostrego rocka albo tanecznych rytmów, wieczorem zmień płytę na spokojniejszą i spróbuj muzykoterapii. Mogą to być ambientowe melodie Briana Eno, sprawdzają się również odgłosy natury - szum morza, szelest liści.
Sposobem na poradzenie sobie z nerwami są zioła i herbatki uspokajające. Niskie zaufanie dla ich skuteczności może wynikać z faktu, że wielu ludzi używa ich jednorazowo, tymczasem powinny być przyjmowane regularnie (około czterech, pięciu tygodni), w stanach podwyższonego napięcia nerwowego i bezsenności. Do sprawdzonych specyfików ziołowych należą: waleriana (kozłek lekarski), melisa, ziele serdecznika, chmiel zwyczajny i dziurawiec. W przypadku tego ostatniego należy uważać ze słońcem. Zażywanie dziurawca i wystawianie skóry na działanie promieni słonecznych powoduje wystąpnienie plam.
Jeśli problemy ze snem mimo wszystko nie ustępuje i nosimy się z zamiarem pójścia do lekarza, warto przez kilkanaście dni prowadzić dziennik. Można zapisywać godziny porannego wstawania i kładzenia się do łóżka, a także ewentualne przerwy w śnie i drzemki dzienne. Lekarza należy również poinformować o przyjmowanych lekach (nawet preparatach ziołowych), suplementach diety, piciu kawy, herbaty, nałogach, można też przeanalizować swoją dietę. Taki pamiętnik ułatwi postawienie diagnozy oraz szybkie i skuteczne leczenie.